chce sie rozwiesc- pomocy niewiem co robic !!!

20.10.09, 18:55
witam, prosze was pomozcie bo niewiem co mam robic ! jestem mezatka
od 4 lat 2 miesiace temu urodzila sie nam coreczka a moj maz
szaleje ! wlasciwie to nigdy nie ukladalo sie nam dobrze , tomek
zawsze lubil sobie wypic juz od dawna mnie to denerwuje i wlascie
alkohol jest jedynym powodem naszych klotni ! odkad urodzilam
dziecko jest jeszcze gorzej maz pije codziennie, przepija pieniadze
( ja nie pracuje ) ! wypomina mi ze to on zarabia i moze sobie robic
co chce ! wogole mnie nie szanuje, woli spotkania z kumplami i
picie ! ja juz od dawna mysle o rozwodzie tylko nie moge sie
ostatecznie zdecydowac ! na nastepny dzien po przepiciu maz wyraza
skruche, obiecuje ze sie poprawi, jest dobrze pare dni a potem znowu
to samo ! niewiem co robic, mam metlik w glowie, boje sie ze nawet
gdy zloze pozew to na rozprawie zmiekne ! z jednej strony chcialabym
sie od niego uwolnic a z drugiej cos mnie trzyma ! wlasciwie to
niewiem czy cos do niego czuje to jest chyba przyzwyczajenie, no i
sprawa dziecka ! chcialabym zeby wychowywala sie w normalnej
rodzinie ale niechce zeby sluchala i patrzyla na nasze codzienne
klotnie ! co robic !!!

    • dinusia.0 Re: chce sie rozwiesc- pomocy niewiem co robic !! 20.10.09, 20:17
      Witaj !! Nauczyłam się ostatnio szczerosci az do bolu wiec sorry jezeli cie
      czyms uraze w mojej odpowiedzi .Z tego co napisalas to ja nie wiem czy ty tak
      naprawde chcesz sie rozwiesc . Bo z jednej strony niby tak a z drugiej nie . Moj
      "prawie" ex tez naduzywal alkoholu i dzieci bywaly mimowolnym swiadkiem awantur
      a ja bylam slepa na tyle ze trwalam w tym chorym zwiazku . Zdobylam sie jednak
      na rozwod bo wlasnie dla dobra dzieci nie powinny one byc wychowywane w odczuciu
      ze trzeba miec pelna rodzine za wszelka cene . Po ponad roku jestem na koncowce
      rozprawy i jestem z siebie dumna ale ja bylam w 100 % pewna ze tego chce . A dla
      ciebie jedyna porada jaka potrafie udzielic to konkretne przeanalizowanie swojej
      sytuacji swoich uczuc co do meza byc moze dobrym wyjsciem byloby udanie sie do
      psychologa ( to zaden wstyd ja chodze raz na jakis czas i sie nie wstydze) mozna
      przeciez nawet skorzystac z poradni rodzinnych (niestety mezczyzne chyba trudno
      przekonac do takiej ale czasem warto sprobowac ) a skoro uwazasz ze problem
      alkoholowy meza jest bardzo powazny moze namow go na terapie .to musi byc twoja
      decyzja i musi byc przemyslana doglebnie .Sorry za to co teraz napisze ale moze
      zaaferowana dzieckiem ktore defakto sie niedawno urodzilo wyolbrzymiasz niektore
      sprawy ?My kobiety czasem niestety tak mamy :(jezli jednak jestes juz pewna w
      100% na rozwod to wiedz ze chetnie cie wespre w tej walce bo wiem ze to nie jest
      latwa sprawa przejsc przez rozwod i warto miec u kogos wsparcie a czesto jest
      tak ze latwiej pogadac z kims kogo sie nie zna Pozdrawiam cieplutko
      Pamietaj decyzja nalezy do ciebie nikt inny jej podjac nie moze
Pełna wersja