3 rozwody - porażka i do końca życia samotność??

05.12.10, 23:01
Czy mam jeszcze szanse na prawdziwy związek?? Byłam zamężna już 3 razy i straciłam nadzieję że będę jeszcze kiedykolwiek szczęśliwa.... Pomyślicie - coś z nią nie tak, trzech mężów i z zadnym nie wyszło... Sama zadaje sobie to pytanie dlaczego? Dużo by pisać... ale nie jestem złym człowiekiem, wręcz przeciwnie, dobrą matką,wierną partnerką, inteligentną osobą,mam przyjaciół, dużo znajomych,a jednak w relacjach damsko-męskich porażki... Czy żaden mężczyzna nie potraktuje mnie już poważnie? Samotność... to mi chyba pisane...
    • yamyam Re: 3 rozwody - porażka i do końca życia samotnoś 23.01.11, 20:49
      mowia, ze czlowiek to zwierze stadne...ale samotnie tez sie da zyc :) tym bardziej, ze sama nie jestes - masz dziecko :) uszy do gory :)
      • ariessa1 Re: 3 rozwody - porażka i do końca życia samotnoś 02.11.12, 10:51
        Nie zastanawiaj się nad tym że to 3, tylko kogo wybierasz, że do tego dochodzi .......?
    • zofia760 Re: 3 rozwody - porażka i do końca życia samotnoś 03.10.13, 17:02
      MAM ZA SOBA 1 ROZWOD-JESTEM ZADOWOLONA,TOBIE MOGE PORADZIC JEDNO-UDAJ SIE DO PSYCHOLOGA-ZAPISZ SIE NA TERAPIE PSYCHODYNAMICZNA,W TWEJ PSYCHICE TKWI PROBLEM,DLATEGO JESTES PO 3 NIEUDANYCH ZWIAZKACH,ZLE LOKUJESZ SWE UCZUCIA,MASZ LEKI PRZED SAMOTNOSCIA.....TERAPIA PSYCHODYNAMICZNA...JEST JEDYNYM WYJSCIEM DLA CIEBIE-KOSZTY SA-ALE WARTO LOKOWAC W SIEBIE-I NIE PASC NA NOWA MINE,,POZDRAWIAM CIE,,ZOFIA 54 LATKA
    • floryanna Re: 3 rozwody - porażka i do końca życia samotnoś 02.11.13, 12:03
      Nie przejmuj się-czasem trzeba się o wiele drzew obić by znaleźc to właściwe i na tyle mocne i stabilne,z którego można zbudować dom.
    • falowod Re: 3 rozwody - porażka i do końca życia samotnoś 09.11.13, 11:51
      Zastanow sie czy ci trzej mezowie nie mieli jakiejs cechy wspolnej ? i co cie w nich na poczatku pociagalo?
      Mysle ze szukaj,ale sie nie wiaz formalnie.Kobieta w pewnym wieku moze byc bardziej atrakcyjnie "duchowo" ,poprzez swoja osobowosc.Mysle ze szukaj partnera z ktorym masz dobry kontakt mentalny,potrafisz sie porozumiec a jesli nie znajdujesz takowego to udaj sie po porade do psychologa aby ci ulazal co zlego robisz w relacjach z facetem.Warto wydac te 200 zl i poprawic cos w naszym zyciu a by nie miec poczucia kleski.Zreszta czy zycie samej musi sie rownac samostnosci?Niekoniecznie.
Pełna wersja