beznadziejne zwiazki...a tak ciezko zakonczyc.

17.05.04, 20:41
wiele kobiet tkwi w tych beznadziejnych zwiazkach z alkoholikami, chamami
ktorzy traktuja je jak wlasnosc, bija, werbalnie ublizaja, itd, itp, a jednak
jest im ciezko zrobic ten krok i odejsc...czy zastanawialyscie sie dlaczego??
    • ada296 Re: beznadziejne zwiazki...a tak ciezko zakonczyc 19.05.04, 21:19
      mogłam się rozwieść bo jestem niezależna finansowo
      zarabiam więcej niż ex
      ale większość kobiet nie ma takiego komfortu
      wiemy jak wygląda sprawa ewentualnych eksmisji - faceta się z domu nie wyrzuci
      więc lepiej mieszkać razem jako małżeństwo niż zaogniać atmosferę rozwodem

      a jeśli kobieta chcę odejść z domu (przeważnie z dziećmi) to gdzie ma iść ?
      do rodziców (czasami)
      do jakiś przytułków czy jak to się nazywa
      a przecież takich miejsc jest niewiele

      tyle moich złotych myśli na poczatek :-)

      pozdrawiam
      • kraxa Re: ja sie rozwiodlam po 4 mies. 25.01.05, 16:28
        Bo mnie uderzyl, chociaz to bylo tylko "ukoronowanie" pasma upokorzen, jakie mi
        zafundowal. Przed slubem mieszkalismy razem 6 lat. Po slubie czulam sie
        osaczona, zaszcuta i balam sie swoich mysli- jak to robic cyrk, rozwodzic sie
        po 4 miesiacach od slubu, koscielnego w dodatku. Ale on ta decyzje niejako
        podjal za mnie!!! Robiac to co zrobil, to mi otworzylo oczy. Wynioslam sie do
        pustego, niewykonczonego domu, zostalam bez kompa naktórym mialam materialy na
        magisterke (maz kompa wyniosl). Obronilam sie rok po terminie, zaznalam
        samotnosci, nie kupowalam sobie nic, bo ledwo mi starczalo na zycie. I wiecie
        co- juz pól roku pozniej los mnie wynagrodzil najwspanialszym przyjacielem o
        jakim mozna marzyc, podpora i radoscia. Wychodzenie z dolka trwalo jeszcze
        prawie 3 lata, zanim dostalam dobra prace, wyegzekwowalam od niego co mi sie
        nalezalo. ale teraz moge smialo powiedziec, Ze DOJRZALAM. dzieki temu, ze
        uderzyl mnie w twarz. Gdybym miala choc odrobine szacunku do niego to moze bym
        mu podziekowala. alenie zasluguje nato, a ja ZYJE. I tylko czasem sie
        zawstydze, jak ja sie z kims takim moglam zwiazac...
Pełna wersja