Pomózcie!!!!

13.09.04, 10:30
Mam 26 lat jestem rozwódką juz od paru lat, moje małżeństwo rozpadło sie po
niecałym roku, po rozwodzie praktycznie nie miałam kontaktu z byłym mężem,
widziałam go na rozprawach o pozbawienie władzy rodzicielskiej jak i o
podwyższenie alimentów, od ponad dwóch lat jestem w zwiazku z chłopakiem,
układa nam sie dobrze, mamy wspólne plany, jednakże niespodziewanie pojawił
się mój były mąż aby widzieć się ze swoim synem, chce sie spotykać i odzyskać
kontakt z dzieckiem, nie wiem co teraz mam zrobić wiem że czuję coś nadal do
niego i nie mogę mu zabronić tych kontaktów, nie wiem jak mam postapić jeżeli
mój były mąż będzie chciał abym do niego wróciła, czy mam mu dać drugą szansę
czy też angażować się w obecny związek, nie umiem sobie z tym poradzić, czy
mam wrócić do byłego męża ze względu na dziecko czy też być z chłopakiem
który mnie kocha i potrafi się poświecić dla mnie, prosze nich mi ktoś
poradzi jak powinnam postąpić...
    • woman-in-love Re: Pomózcie!!!! 13.09.04, 22:31
      Jak nie wiesz, co robić - nie rób nic. Przygladaj się jednemu i drugiemu, nie ma
      pospiechu w tych sprawach. Życie wyjasni wątpliwości. Pozdrawiam w-i-l
      • szamanka1 Re: Pomózcie!!!! 18.09.04, 22:06
        Nie wchodzi się drugi raz do tej samej wody.Szanse powodzenia są o wiele
        mniejsze niż za pierwszym razem.
        • woman-in-love Re: Pomózcie!!!! 18.09.04, 22:49
          szamanka1 napisała:

          > Nie wchodzi się drugi raz do tej samej wody.Szanse powodzenia są o wiele
          > mniejsze niż za pierwszym razem.

          Byłabym ostrozna. Być może Miłość nie umarła...Przyglądac się i czekać na
          wyjaśnienie płynace z serca
    • rriittaa Re: Pomózcie!!!! 21.09.04, 09:43
      Napisałaś że jesteś po rozwodzie od paru lat... Czy nie trochę za późno na
      powroty tym bardziej jeśli były mąż do tej pory nie wykazywał Wami
      zainteresowania. Zastanów się dlaczego nagle teraz sie "obudził". Może został
      sam i nie ma mu kto ugotować, uprać? a może jest zazdrosny, że udało ci się
      stworzyć być może idealny związek z nowym partnerem i chce to popsuć? Moim
      zdaniem ma prawo do widywania sie z dzieckiem (tego nie zabraniaj), ale raczej
      unikaj z nim kontaktów, żeby Cię nie omotał....Dam Ci przykład mojej
      przyjaciółki. Tatuś też bardzo zainteresował się dzieckiem, zeby wyciągać od
      niego informacje z kim mama jest, gdzie wychodzi... Też mówił, że chce
      powrotu... Jak nie udało mu się to i o dziecku też zapomniał... Przyjaciółka
      nie nastawiała syna przeciwko niemu, ale mały (10 lat) już sam dużo rozumie i
      raczej nie pała miłością do ojca.
      No, ale w twoim przypadku jeszcze nie wiele wiadomo o przyczynach waszego
      rozstania... własciwie zbyt mało informacji, żeby próbować doradzać. Ten kto
      odszedł i nie wrócił doradzi ci żebyś nie wracała; ten kto wrócił - żebyś
      wróciła...a przecież każda sytuacja jest inna...
      • aluska26 Re: Pomózcie!!!! 21.09.04, 22:41
        rozstałam sie przez rodziców, zarówno moi jak i jego ingerowali w nasze
        małżeństwo po prawie roku mieliśmy tego dosyć...ja słuchałam się moich rodziców
        on swoich, po ślubie zresztą coś sie w nim zmieniło, prestał sie wszystkim
        interesować, czasami zdarzały się mu ,,sceny" gdy sobie wypił, był zupełnie
        innym człowiekiem, teraz gdy pojawił się po latach zachowuje sie jak by był
        odmieniony, jakby dojrzał... nie wiem czy na pewno, czy dac mu sznsę?....
      • satynka11 Re: Pomózcie!!!! 18.01.05, 19:02
        Znam przyadek kobiety, która porzuciła męża z roczną córeczką. On ożenił się
        ponownie, zakończył budować willę, miał dobra pracę i wodło mu się
        fantastycznie. Kiedy córeczka miała 12 lat mamusia powróciła i pragnąc naprawić
        błędy kontaktowała się... Pytała o wszystko... Po to, aby poznać dokładnie stan
        majątku byłego męża i założyć mu sprawę.
        Moim zdaniem CZEKAJ. Pomyśl też, jak zranisz swojego obecnego partnera - zaufał
        ci, obdarzył cię miłościa pomimo dziecka i bagażu doświadczeń. Miałaś wielkie
        szczęście trafiając na niego, nie zmarnuj tego daru od losu.
        Wspomnienia kuszą, ale to pułapka. Jeśli rozwidłaś się to znaczy, że było źle.
        Jeśli pozbawiłaś go praw rodzicielskich to było BARDZO ŹLE.
    • aluska26 Re: Pomózcie!!!! 24.09.04, 08:58
      Niestety mieszkam z rodzicami i jestem od nich uzalezniona, pracuje w systemie
      dwuzmianowym i to rodzice zajmują się moim dzieckiem, ustalają mi pory wyjścia
      z domu do mojego chłopaka i kiedy moge się z nim spotkać, często powołuje sie
      na niego gdy chcem gdzieś wyjśc aby rodzice mnie puścili, co do rodziców mojego
      byłego męża, tego nie wiem , bowiem mój były mąż pracuję w innym mieście i
      przyjeżdza sporadycznie do domu, jednak on jest uzalezniony od matki i słucha
      się jej całkowicie
      • bojasia Re: Pomózcie!!!! 11.01.05, 23:55
        aluska26 napisała:

        > Niestety mieszkam z rodzicami i jestem od nich uzalezniona, pracuje w
        systemie
        > dwuzmianowym i to rodzice zajmują się moim dzieckiem, ustalają mi pory
        wyjścia
        > z domu do mojego chłopaka i kiedy moge się z nim spotkać, często powołuje sie
        > na niego gdy chcem gdzieś wyjśc aby rodzice mnie puścili, co do rodziców
        mojego
        >
        > byłego męża, tego nie wiem , bowiem mój były mąż pracuję w innym mieście i
        > przyjeżdza sporadycznie do domu, jednak on jest uzalezniony od matki i słucha
        > się jej całkowicie

        Dziewczyno, gdzie Ty masz oczy! Jezeli rodzice taki maja stosunek do Twojego
        obecnego zwiazku, to mozesz byc pewna, ze w przypadku kolejnego malzenstwa po
        roku bedziesz podwojna rozwodka! Jestes dorosla i to nie rodzice sa od
        pozwalania badz zabraniania. Ty powinnas ich tylko prosic, czy mogliby sie
        zaopiekowac dzieckiem na czas Twojej nieobecnosci. Jezeli były maz wroci, to
        tez, ze wzgledu na specyfike tesciow, szybko odejdzie. Wtedy bedzie Ci
        trudniej. W sumie jestes w patowej sytuacji.
    • aluska26 Re: Pomózcie!!!! 25.09.04, 09:08
      To się zgadza że jesteśmy uzależnieni od rodziców, jednakże to nie zmienia
      faktu że jestem zagubiona pomiedzy moim byłym mężem a obecnycm chłopakiem, gdy
      nad tym myślę to zastanawiam się czy warto było zaczynać coś z moim chłopakiem,
      może powinnam po rozwodzie z nikim sie nie wiązać i być sama, czekając aż
      kiedyś wróci do mnie mój były mąż.
      • clickkey Re: Pomózcie!!!! 25.09.04, 09:47
        Aluska26, ale Ty naiwna jesteś !!!!

        Aż trudno uwierzyć, że są tacy ludzie.
    • iiana Re: Pomózcie!!!! 25.09.04, 09:58
      Szukam czterech kobiet, ktore wypowiedza sie do miesiecznika kobiecego na temat: Rozwod, to poczatek, a nie koniec. Jesli ktoras z pan jest chetna, to prosze o maila na adres: iiana@poczta.gazeta.pl.
      Pozdrawiam,
      Magda
    • piesikot Re: Pomózcie!!!! 11.01.05, 21:03
      idź do psychologa bo coś z tobą nie tak. I najlepiej pójść do psychologa z
      rodzicami.
      Niewiarygodne ale już to widziałem. I jak zaczynać związek z rozwódką?
    • bojasia Re: Pomózcie!!!! 11.01.05, 23:46
      aluska26 napisała:

      > Mam 26 lat jestem rozwódką juz od paru lat, moje małżeństwo rozpadło sie po
      > niecałym roku, po rozwodzie praktycznie nie miałam kontaktu z byłym mężem,
      > widziałam go na rozprawach o pozbawienie władzy rodzicielskiej jak i o
      > podwyższenie alimentów, od ponad dwóch lat jestem w zwiazku z chłopakiem,
      > układa nam sie dobrze, mamy wspólne plany, jednakże niespodziewanie pojawił
      > się mój były mąż aby widzieć się ze swoim synem, chce sie spotykać i odzyskać
      > kontakt z dzieckiem, nie wiem co teraz mam zrobić wiem że czuję coś nadal do
      > niego i nie mogę mu zabronić tych kontaktów, nie wiem jak mam postapić jeżeli
      > mój były mąż będzie chciał abym do niego wróciła, czy mam mu dać drugą szansę
      > czy też angażować się w obecny związek, nie umiem sobie z tym poradzić, czy
      > mam wrócić do byłego męża ze względu na dziecko czy też być z chłopakiem
      > który mnie kocha i potrafi się poświecić dla mnie, prosze nich mi ktoś
      > poradzi jak powinnam postąpić...

      Jeżeli byly maz zostal pozbawiony na mocy prawomocnego wyroku sadowego władzy
      rodzicielskiej, to nie ma pani obowiazku umozliwiac mu kontaktu z dzieckiem. W
      okreslonych przypadkach nawet nie ma pani prawa tego robic, np. jezeli ojciec
      znecal sie nad dzieckiem. Chodzi tu o rozpatrywany na sprawie rozwodowej
      interes dziecka. Jezeli ojciec ma prawa rodzicielskie, to bez wzgledu na to,
      kiedy ostatnio widział dziecko, ma pani obowiazek umozliwic ten kontakt.
      Oczywiscie spotkania z ojcem mogly zostac ustalone wyrokiem Sadu (np. raz w m-
      cu na weekend) lub pozostawione do uznania rodzicow, gdy wystepuje dobra wola z
      obu stron. Rozumiem, ze w Pani przypadku, jezeli zachowano prawa rodzicielskie,
      ojciec mial wyznaczone terminy i sytuacje (np. bez udzialu w spotkaniach matki
      dziecka). Dziecko dla prawidlowego rozwoju psychicznego potrzebuje i matki, i
      ojca. Prosze sobie zdac z tego sprawe. I niech Pani nie łaczy sytuacji relacji
      dziecka z rodzicami z Pani zyciem prywatnym, w które wkraczaja inni mezczyzni.
      Ma Pani, bedac osoba wolna,prawo do ułożenia sobie zycia na nowo.
    • jesiennapani Re: Pomózcie!!!! 12.01.05, 09:05
      Nie dałabym szansy mężczyźnie, wobec którego
      prowadzone bylo postepowanie o pozbawienie
      władzy rodzicielskiej
    • searover Re: Pomózcie!!!! 12.01.05, 14:43
      Nikt za Ciebie tej decyzji nie podejmie. Ty ja juz nosisz w sercu, ale musisz
      sie bardziej wszluchac :)) Osobiscie sklanialbym sie ku opinii rriittyy. Poza
      tym, jak sobie wyobrazasz zycie z nim i z rodzicami gdy nadal sama nawet nie
      mozesz wyjsc z domu bez ich akceptacji. Najpierw uporaj sie z soba (czytaj:
      zamieszkaj sama) a potem dopiero pomysl ktory facet moglby Ci w tamtym
      mieszkaniu towarzyszyc.
    • malinka48 Re: Pomózcie!!!! 13.01.05, 19:53
      Jeżeli uważasz,że z gruzu można postawić dom,to ryzykuj,ale czy będzie trwały?
      Najmniejsze tąpnięcie i znów będzie ruina,warto?Musisz sama zadecydować.
      • milcha1 Re: Pomózcie!!!! 18.01.05, 21:46
        kto wnosił o pozbawienie go władzy rodzicielskiej?
    • babelki Re: Pomózcie!!!! 21.02.05, 14:04
      Witam cie
      Pamietaj "Odgrzewany obiad już tak nie smakuje to jest bardzo dobre
      powiedzenie
      Nikt nie może ci doradzić bo to jest TWOJE ZYCIE
      Przemyśl to masz chłopaka jak twierdzisz bardzo cię kocha i poświęca się dla
      ciebie
      Czy ex tez będzie to robił
      Pamiętaj dziecko jest bardzo ważne ale ty tez dziecko odrośnie pójdzie w
      świat A TY zostaniesz w chorym związku i wtedy zaczniesz się zastanawiać co
      zrobiłaś
      A już będzie za późno I CO ???


Inne wątki na temat:
Pełna wersja