balbina11
30.09.04, 17:44
Już kiedyś się tutaj żaliłam. Teraz, kiedy od mojej ucieczki od męża (ciągle
jeszcze) miją rok i 4 misiące, a ja ciągle nie mogę się uwolnić, mam kolejny
problem. Kolejne terminy posiedzeń pojednawczych mijają, a mąż albo się nie
stawia bo nie odebrał wezwań, albo sąd odwołuje rozprawę. Kolejny termin na
grudzień. Ja spotkałam wreszcie człowieka z którym tworzę rodzinę, chcemy
mieć dziecko. Co będzie jeśli zajdę w ciążę przed rozwodem? Nie mam czasu
czekać, leczę się i wiem, że muszę się spieszyć...