kochane...

30.09.04, 17:44
Już kiedyś się tutaj żaliłam. Teraz, kiedy od mojej ucieczki od męża (ciągle
jeszcze) miją rok i 4 misiące, a ja ciągle nie mogę się uwolnić, mam kolejny
problem. Kolejne terminy posiedzeń pojednawczych mijają, a mąż albo się nie
stawia bo nie odebrał wezwań, albo sąd odwołuje rozprawę. Kolejny termin na
grudzień. Ja spotkałam wreszcie człowieka z którym tworzę rodzinę, chcemy
mieć dziecko. Co będzie jeśli zajdę w ciążę przed rozwodem? Nie mam czasu
czekać, leczę się i wiem, że muszę się spieszyć...
    • szukaj_mnie Re: kochane... 06.10.04, 11:46
      Dziecko, które urodzi się w trakcie trwania rozprawy rozwodowej lub do 300 dni
      po niej, będzie nosiło nazwisko Twojego obecnego jeszcze męża. Niestety tak
      głupie jest nasze polskie prawo.
    • burza4 Re: kochane... 14.10.04, 11:54
      Teoretycznie - rozwód może zostać orzeczony z twojej winy, bo np. eks mąz może
      twierdzić, że go zdradzałaś już wcześniej i to było powodem rozpadu małżeństwa.
      Z drugiej strony - faktycznie jest tak, że gdybyś zaszła teraz w ciązę,
      niedoszły eks zostałby automatycznie uznany ojcem dziecka. I na dwoje babka
      wróżyła - albo się wystraszy potencjalnych alimentów i to go zmotywuje do
      stawienie się na rozprawę, albo wręcz przeciwnie - będzie na złość robił
      dodatkowe problemy. Warto poradzić się adwokata - co robić w sytuacji kiedy mąż
      nie odbiera wezwań. Sprawa nie jest beznadziejna, jest jakaś procedura na taką
      okoliczność, trzeba tylko zgłosić odpowiednie wnioski. Kolega rozwiódł się pod
      nieobecność żony, która nie stawiała się na rozprawy, nie dało się ustalić jej
      miejsca pobytu. Trwało to pół roku, ale on miał dobrą adwokatkę, która
      popilotowała sprawę
      • maminka5 Re: kochane... 15.10.04, 12:47
        albo załóż sprawe separacyjna, data bedzie liczyć - po tylu sprawach -chociaż
        niewiem czy tak można, ale mysle że burza ma rację.
    • mazurka313 Re: kochane... 18.10.04, 23:25
      hej
      na kolejnej sprawie jesli facet sie nie stawi wnies o ustalenie kuratora
      jutro napisze cos wiecej teraz musze uciekac
      p.s mialam podobny przypadek
      pozdrawiam
Pełna wersja