jak to jest gdy ja mam firme

28.10.04, 12:31
Co wtedy gdy chce sie rozwiesc, a raczej oboje chcemy i ja prowadze swoja
firme, ktora została utworzona za nim wzięlismy slub, a teraz likwiduje ja i
otwieram nowa. Czy wciaz bedzie tylko moja, czy on ma jakies prawo do niej,
nie pracujemy razem.
    • burza4 Re: jak to jest gdy ja mam firme 29.10.04, 16:41
      Nie jestem pewna - ale chyba on może dochodzić korzyści z okresu działalności
      prowadzonej w trakcie waszego małżeństwa. Lepiej w twoim wypadku byłoby zrobić
      Na szybko rozdzielność majątkową u notariusza i dopiero potem założyć drugą
      firmę, żeby była klarowna sytuacja.
    • bagarmosen Re: jak to jest gdy ja mam firme 17.01.05, 10:00
      zarejestrowana na ciebie !!! i nikt nic do tego nie ma!!!nawet mąż, może się
      upominać o wspolny dorobek ale nie o firme która jest tylko i wyłacznie twoja!
      Inaczej byłoby , gdyby figurował jako współwłaściciel
      • plathess Re: jak to jest gdy ja mam firme 07.05.05, 21:33
        bagarmosen napisał:

        > zarejestrowana na ciebie !!! i nikt nic do tego nie ma!!!nawet mąż, może się
        > upominać o wspolny dorobek ale nie o firme która jest tylko i wyłacznie
        twoja!
        > Inaczej byłoby , gdyby figurował jako współwłaściciel





        No nie tak do końca! Ile jest mężów prowadzących firmy, gdy ich żony siedzą w
        domach i nic nie robią całymi latami, a przy rozwodzie jest podział majątku i
        taka firma wchodzi w skład tego, co będzie się dzieliło - a przynajmniej tego,
        czego dorobili się razem.Jesli przed małżenstwem twoja firma była to powiedzmy:
        jeden barak, stary samochód, a teraz są 3 nowe samochody, jakiś budynek - to to
        jest WSPÓLNA własność, nieważne, że firma jest zarejstrowana tylko na ciebie.
        Wydaje się to oczywiste.
        Gdyby to on prowadził firmę, chciałabyś nie mieć po latach małżenstwa żadnych
        praw do tego majątku?
        • beza_123 Re: jak to jest gdy ja mam firme 09.05.05, 10:31
          Czy ty kiedykolwiek zrobiłeś coś w domu???? Bo jak czytam takie teksty "siedzi
          w domu nic nie robi" to coś we mnie bulgoce. Pewnie ten obiadek, który się sam
          gotuje.
        • kraxa to co Tobie plathess 09.05.05, 12:16
          Wydaje sie oczywiste- z twojego nienawistnego punktu widzenia, na szczescie nie
          musi zgadzac sie z e stanem prawnym w tym kraju. Sa inne sposoby na
          rozladowywanie frustracji niz net.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja