malinka48 15.01.05, 13:11 Papierowy księżyc z nieba spadł,skończył się wideo film....Czas zacząć nowe życie,jest to trudne,ale przysięgam Wam opłaca się:)) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dora641 Re: Kochane moje.... 15.01.05, 18:36 Dobrze, ze tak mówisz. To podnosi mnie na duchu. Właśnie stoję na progu tego nowego zycia bez męża i ogólnie - jak nie myslę o tym, co było - nie jest mi źle. Żal, że musiało spotkać coś takiego mnie i moje dziecko, ale za to otwierają się przede mną nowe możliwości. Może jeszcze coś pieknego w życiu mnie spotka? Nie może, lecz na pewno! Trzeba w to wierzyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link
malinka48 Re: Kochane moje.... 16.01.05, 15:20 Jasne,że spotka:))zobaczysz rymnie tak,że aż dech w piersi zatka:)),życie jest pełne fajnych niespodzianek:)).Powodzenia.Nie myśl,że nieszczęście może być nieszczęściem,bo może to szczęście:)) Odpowiedz Link
babelki Re: Kochane moje.... 21.02.05, 14:58 tak musi byc lepiej ja odeszłąm od meza, pijacego piwko,wyganiał mnie z domu bo on dostał go w spadku, chorgo z zazdrości 5 misiscy temu po 13 latach małzeństwa czy dobrze zrobiłam cały czas sie zastanawiem Miedzy czasie poznałam faceta starszego odemnie o 12 lat , który jest kochany jestem dla niego wszystkim , rozmawiamy na rozne tematy bardzo chce mi pomoc w wychowniu moich dzieci ( synowie 13i 9 lat )Nie wiezyłam ze cos takiego mnie jeszcze spotka pierwszy raz od 13 lat poczułam sie kobieta ( mam 32 lata) nigdy tego nieczułam !!!! Jedyny problem narazie to ze mieszkam z rodzicami i nie widze perspektyw na samodzielne M Nie mam kasy Odpowiedz Link