farbisz
15.01.05, 13:13
Sz.Państwo- a ja jestem adw. i prowadzę wiele tych spraw. I uważam,że należą
one do jednych z najtrudniejszych.Nie czytałem tekstów, poza jednym, że
adwokat to naciagacz itd.To sie może zdarzyć - jak wszedzie
[lekarz,nauczyciel akadem. itp].Wiem tylko, że ze wzgledu na skomplikowaną
materię nie jest łatwo być dobrym adwokatem w sprawach rozwodowych.Konieczna
jest kultura,doświadczenie, takt, znajomość sprawy i...taktyka procesowa.Ja
uważam się za dobrego adwokata, a jednak przegrywam sprawy od czasu do czasu,
bo ludzie sa rozpaczliwie - jakby tu rzec - niedojrzali i [za przepr.] głupi.