Przepraszam , nie przedstawilam sie

15.01.05, 16:06
mam 30 lat, rozstalam sie z mezem 1,5 roku temu ale teraz wlasnie dojrzalam
do rozwodu i wnioslam pozew. Moja historia to tak naprawde oklamywanie
sie ,ze on mnie kocha. Juz nawet chyba slub byl fikcja. Jak pojawilo sie
dziecko nie wytrzymalam, peklam , wyrzucilam go ( on wam powie ,ze sam
odszedl) ..... Juz sie podnioslam, juz potrafie myslec o przyszlosci, juz sie
czuje dobra , wartosciowa, atrakcyjna. Odzyskalam to co on tak swietnie
zniszczyl....
    • milcha1 Re: Przepraszam , nie przedstawilam sie 15.01.05, 18:16
      Kobieto, skoro wiedziałaś, że ślub to fikcja, po kiego grzyba za niego
      wychodziłaś?
      Czy ktoś cię zmuszał do tego?
      • joan1000 Re: Przepraszam , nie przedstawilam sie 16.01.05, 12:19
        wtedy nie wiedzialam, z perspektywy czasu to widze.. Ze to byla fikcja z jego
        strony nie mojej
        • milcha1 Re: Przepraszam , nie przedstawilam sie 16.01.05, 15:50
          Wnioskujesz o orzekanie o winie?
          Rozwód to traumatyczne przeżycie.
Pełna wersja