womanzwenus
17.01.05, 16:00
Mój mąż opuścił mnie 2 lata temu. Po różnych perypetiach miesiąc temu
spotykaliśmy się i poszliśmy do łóżka kilka razy. Złożył mi optymistyczne
życzenia, żeby jeszcze na niego poczekać. Po czym, gdy ja cała w euforii
uwierzyłam, że coś z tego będzie (zależało mi na moim małżeństwie) zobaczyłam
go na ulicy z jego przyjaciółką, a którą nota bene prowadza się od dwóch
lat.Równocześnie twierdząc, że to tylko przyjaźń. Ludzie kochani, czy faceci
tak naprawdę mogą na dwa fronty? Jestem wściekła.