Rozwód - prosta sprawa?

19.01.05, 20:55
Cześć !!

Mój kolega prosił mnie o zadanie tego pytania na forum.
Kolega rozwodzi się. Przykre to, ale cóż... W związku z tym prosi o
wyjaśnienie kilku spraw.
1. Posiada z żoną niewielką ilość majątku wspólnego. Jest to wyposażenie
mieszkania (o niewielkiej wartości <5 tyś. zł) i samochód. Samochód jest
zarejestrowany wyłącznie na niego. Najlepiej gdyby z żoną dokonali podziału
tego majątku i ustanowili rozdzielność majątkową. Jednakże co by było gdyby
się tak nie stało? Czy sąd będzie przejmował się takimi rzeczami jak
telewizor czy lodówka? Co z samochodem - czy będzie konieczna np. jego
sprzedaż i podział uzyskanej sumy (albo przecięcie na pół :-D )? Czy
ustanowienie rodzielności majątkowej musi być potwierdzone przez notariusza
(w tym przypadku)?
2. Jak w tym przypadku może wyglądać sprawa rozwodowa? Nie mają dzieci, oboje
zgadzają się na rozwód, itd. Czyli w zasadzie prosta sprawa... :-/
3. Czego jeszcze może domagać się od niego żona - już po rozwodzie? Czy może
wystąpić o alimenty jeżeli nie znajdzie pracy? Jego żona jest osobą
wykształconą (po studiach), posiada zawód i odpowiednie kwalifikacje żeby
rozpocząć pracę (obecnie nie pracuje).
    • marta.sama Re: Rozwód - prosta sprawa? 21.01.05, 20:26
      Witam, znam parę, która była w podobnej sytuacji: mieszkanie spółdzielcze
      (udział w spółdzielni), samochód, sprzęty, meble, bez dzieci. Ona wniosła
      sprawę o rozwód i odbyły się dwie rozprawy - pierwsza standardowo pojednawcza,
      czy nic się nie zmieniło od czasu wniesienia wniosku, czy nie zamierzają się
      jednak pogodzić itd. Druga, na której oboje potwierdzili, że nie zamierzają
      ustalać "winnego rozkładu pożycia" oraz że majątek podzielą samodzielnie.
      Sędzina powiedziała "cóż, szkoda chyba czasu, oboje jesteście zdecydowani",
      potem jest jakiś czas na uprawomocnienie wyroku - w tym czasie jeszcze każda ze
      stron może wnieść odwołanie. Moi znajomi (nie bez kłótni) podzielili majątek wg
      klucza, czyja rodzina dała na co pieniądze, czy kupiła, i na czym komu bardziej
      zależy, a na czym nie. On spłacił ją jeśli chodzi o mieszkanie, samochód,
      komputer, ona zabrała meble i sprzęt RTV. Teraz jeszcze czasem do siebie
      dzwonią... Czasem dogadanie się jest możliwe, czasem nie. Alimenty na byłego
      małżonka wchodzą w grę tylko wtedy, gdy znajdzie się on w "niedostatku", a
      rozwód był z orzekaniem o winie (oczywiście to winny jest zobowiązany do
      alimentacji).
      Na koniec nie mogę oprzeć się wrażeniu, że strasznie chciałabym, żeby ten temat
      kompletnie mnie nie interesował :-(
      • md0512 Re: Rozwód - prosta sprawa? 21.01.05, 22:52
        Cześć !!

        Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Myślę, że tą sprawę można uprościć jeszcze
        bardziej ustanawiając przed rozwodem rozdzielność majątkową i dokonując
        podziału majątku wspólnego. Myślę, że na tak proste sprawy sąd nie będzie
        chciał tracić czasu...

        marta.sama napisała:

        > Alimenty na byłego
        > małżonka wchodzą w grę tylko wtedy, gdy znajdzie się on w "niedostatku", a
        > rozwód był z orzekaniem o winie (oczywiście to winny jest zobowiązany do
        > alimentacji).

        Zastanawia mnie ów obowiązek alimentacyjny. Z dostępnych mi informacji wynika,
        że obowiązuje on również przy orzeczeniu rozwodu bez ustalenia winnego. Te
        informacje pochodzą z tego serwisu www:

        www.zora.piwko.pl/rozwod.htm
        > Na koniec nie mogę oprzeć się wrażeniu, że strasznie chciałabym, żeby ten
        > temat kompletnie mnie nie interesował :-(

        Rozumiem Cię. Cóż, rozwód to przykra sprawa jednakże czasem to lepsze
        rozwiązanie niż pozostawanie z "związku" z kimś kto rani, poniża... Moim
        zdaniem nie można rezygnować z siebie i z prawa do szczęścia.

        Acha, kiedyś napisałem do Ciebie e-maila. Czy otrzymałaś go?
        • burza4 Re: Rozwód - prosta sprawa? 26.01.05, 13:25
          Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Myślę, że tą sprawę można uprościć jeszcze
          > bardziej ustanawiając przed rozwodem rozdzielność majątkową i dokonując
          > podziału majątku wspólnego.

          Można to zrobić u notariusza pod warunkiem że obie strony się dogadają. Z tego
          co wiem, sprzętów domowych się nie uwzględnia w takim podziale, a
          jedynie "grubsze" sprawy - mieszkanie, samochód, gotowiznę. Jeśli nie ma
          zgodności, to pozostaje droga sądowa i nie ma najmniejszego znaczenia czy
          sądowi się chce czy nie:). Sami muszą zdecydować co zrobić z samochodem - czy
          sprzedadzą i podzielą się kasą czy jedno spłaci drugie i zostawi auto sobie.

          Masz rację (w przeciwieństwie do Marty) - alimenty przysługują również w
          przypadku braku orzeczenia o winie - ale to roszczenie przedawnia się po 5
          latach od rozwodu po drugie - eks musi być ponoć w niedostatku. W przypadku
          orzekania o winie wystarczy pogorszenie stopy życiowej. Tylko że nadal jest to
          rzadko praktykowane, bo i rzadko ktoś o to występuje.
    • marta.sama Re: Rozwód - prosta sprawa? 22.01.05, 00:23
      Gazeta coś kręci z tą pocztą, na forum mogę się zalogować na pocztę nie...
      Ciekawa jestem co pisałaś(eś) jednak dla mnie rozwód itp. to też strasznie
      świeże sprawy, tylko tyle, że zostałam z trójką dzieci i muszę się
      zainteresować chociaż tym, jak ich bronić. Choć z drugiej strony to może usiąść
      sobie cichutko w kąciku i płakać, płakać póki starczy łez...
      To tylko żart.
      Jak masz chęć prywatnie to: martaj@aster.pl
      • md0512 Re: Rozwód - prosta sprawa? 23.01.05, 23:17
        Cześć !!

        marta.sama napisała:
        (...)
        > Jak masz chęć prywatnie to: martaj@aster.pl

        Napisałem... ale na adres gazetowy bo ten powyższy mi odrzuciło...
Pełna wersja