dora641
22.01.05, 06:32
Taki mały dołek mnie dopadł, ale nie przez mojego byłego, tylko przez poczucie
opuszczenia przez wszystkich. Rodzina męża oczywiście wini mnie za rozpad
związku, bo gdyby synuś był szczęśliwy, to nigdy nie szukałby kochanki. Więc
się przestali ze mną kontaktować. Moi rodzice schorowani więc gram szczęśliwą
samotną matkę przed nimi. Przyjaciele i znajomi po fazie okrzyków pełnych
oburzenia teraz unikają tematu, bo przecież to żadna przyjemność słuchać o
cudzych kłopotach. Gdyby nie to forum...Od siedzenia przy kompie kark już mnie
boli :), ale za to mniej bólu czuję w sercu. Jak jest z Wami? Pzdr