Rozstanie?

06.02.05, 03:15
Moja koleżnaka ma męża, który jest dla iej ciągle niep[rzyjmnu, z trudem
znodi jej osebność, krytykuje ją, nie może znieść każdego wypowiedzianego
przez nią sedania.
Niw wiemy co to może oznaczać?
Czy to jest naprawdę koniec?
Każde zdanie jest dyskontowane, każde zachowanie jet krytyk0wane. Dochodzi do
tego, że mja znajoma jest krytykowana za każdy przejaw swojej obecności.
Czy to oznacza rozwód?
Nie wiem co jej poradzić. Nie moge znieść jej załamania. Proszę. Na litość
boską. Niech się ktoś odezwie.
    • joan1000 Re: Rozstanie? 06.02.05, 12:53
      moze to oznaczac wiele. Flustracje, zmeczenie, klopoty, depresje, romans. ale
      napewno oznacza ,ze nadszedl czas ma powazna rozmowe miedzy nimi i tylko miedzy
      nimi....
      • em.erka Re: Rozstanie? 08.02.05, 11:32
        joan1000 ma racje trzeba porozmawiać jezeli jej zalezy na tym zwiazku i trzeba
        sie dowiedziec co małżonek mysli o tym wszystkim.
        U nas tez tak sie zaczeło i nie było rozmów bo i po co i ja odeszłam od męża bo
        miałam dość tego włąsnie krytykowania i ciagłych kłótni, po pewnym czasie nie
        ma sie juz ochoty na rozmowy bo naprawde człowieka mozna znienawidzic za to i
        czeka sie tylko na jakieś buuuummmm w życiu i ja przy pierwszej okazji tak
        zrobiłam spakowałam torbe i sie wyniosłąm na stancję.
        Ale oczywiscie nie radze kolezance tak robić bo to indywidualna sprawa, jezeli
        jeszcza wam na sobie zalezy to oczywiscie rozmawiajcie ze soba i wyjasnijcie
        sobie wszystko bo to jest wasza ukochana osoba :-)
Pełna wersja