szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku"

17.02.05, 23:11
Witam, jak wyglada rozwod po polsku wiemy - mam kolezanki ktore to przezyly:
oskarzanie o wszystko, ukrywanie dochodow zeby zanizyc maksymalnie alimenty,
obwinianie zony, wywalanie brudow, itd. Szukam kobiet, ktore chca o tym
opowiedziec i ktore nie beda sie baly opowiedziec o tym pod swoim imieniem i
nazwiskiem (oczywiscie nazwisko bylego meza nie jest potrzebne).
Mieszkam w Krakowie i szukam bohaterek z Krakowa lub z okolic ew. z warszawy
czy z katowic.
Pozdrawiam. O szczegolach wiecej w meilu (jesli ktos sie odezwie).
Katarzyna.

    • ewa515 Re: szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku" 19.02.05, 16:25
      Kilka lat po rozwodzie, aktualnie (3 lata) w trakcie sprawy o podział majątku.
      Wniosek wynikający z wieloletniego kontaktu z sądem - liczy się tylko racja
      panów, natomiast w ogóle nie jest istotny fakt posiadania dzieci, którymi potem
      zajmuje się matka. Niestety, jestem z Warszawy, nie z Krakowa, jednak w razie
      potrzeby służę pomocą.
    • md0512 Re: szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku" 21.02.05, 16:52
      Cześć !!

      Zapytaj na forum Dziecko ---> Samodzielna mama. Tylko uwaga... Tragedia i
      smutek na tamtym forum wyziera z każdego kąta...
    • india70 Re: szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku" 07.03.05, 08:44
      szkoda ze tak późno przeczytałam ten watek
      • kasia96121 Re: szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku" 16.03.05, 10:37
        sprawa nadal jest aktualna!
        • a.g9910 Re: szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku" 03.02.06, 21:30
          Ja mam koleżankę,która by mogła duuuuuuuuuuuuużo powiedzieć ,ale nie zbyt
          przychylnego dla sadu.
          Jednym słowem koszmar.
          Jeżeli nasze słowa beda potrzebne to daj znać.
    • user123456 Re: szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku" 04.02.06, 08:41
      "Witam, jak wyglada rozwod po polsku wiemy " - napisala kasia96121 , swoim
      reportarzem dolejesz tylko oliwy do ognia .zrob raczej reportarz jak to powinno
      wygladac czyli do czego sluzy instytucja negocjatora , poco zaim spotkacie sie
      na sali rozpraw zawiera sie umowe notarialna o podziale majatku . Zeby nie
      sluchac podszeptow "zyczliwych i wspolczujacych "osob bo to do niczego dobrego
      nie prowadzi -zwlaszczaa wtedy kiedy juz wszysko jest dogadane . jak
      racjonalnie oszacowac wysokosc alimenow tak aby zakladajac sprawe nie wyjsc na
      idiotke wystepujac z nierzeczywistymi zadaniami .reportarz rowniez powinien
      omawiac "a co po rozwodzie " przeciez mamy dzieci i tak jestesmy skazani na
      kontakty . pamietaj ze sady sa niezalezne i niezawisle wiec twoj reportarz
      bedzie tylko kolejna historyjka z tasmy . chyba ze maksyma twego reportarzu
      jest stwierdzenie z filmu "Sami swoi " -"Sady sadami a racja musi byc po naszej
      stronie "
    • makar38 Re: szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku" 20.05.06, 11:39
      Witam, właśnie jestem w trakcie rozwodu, chociaż jeszcze nie tak dawno sądziłam iż wszystko mam już za sobą. Bardzo chętnie opowiem jak to u mnie wygląda. pozdr
      • nela42 Re: szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku" 20.05.06, 17:52
        Rozwód po polsku czy nie tak samo wygląda.Najlepiej pójdż do sądu na
        korytarzach stoją chętni.Rozwód to trauma,steki wyprodukowanych kłamstw do
        których zachęcają prawnicy obie strony, jak sa dzieci jeszcze gorzej, a potem
        twój los , twoje dzieci,wszystko zostaje spłycone przez sedziego, który ocenia
        czy jestes np. dobrą matką widząc cię 2-3 razy w życiu.żenujące jest to że
        trzeba powiedzieć ile je dziecko jugurtów, owoców,ciastek i czy nie żądasz
        przypadkiem za dużo alimentów od byłego.To jest taki koszmar,że zanim się ktos
        zdecyduje na ślub powinien posiedzieć na sali sądowej słuchajac jak się ludzie
        rozwodzą.Obcy ludzie decyduja o tobie i nie masz na to wpływu.
    • thomix Re: szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku" 20.05.06, 18:05
      Witam!
      Bardzo fajne wspomnienia (o ile tak można w ogóle mówić o rozwodzie).
      Bez kłotni, złości i ogólnego wzajemnego dopieprzania się. Wszystkie sprawy
      zostały obgadane na obiedzie w restauracji:-) Jak się chce to można, nawet mimo
      niezdrowych emocji, zachować wzajemny szacunek do siebie.
      pozdrawiam
      • zosl Re: szukam kobiet do reportazu "Rozwod po polsku" 21.05.06, 07:08
        czy reportaż został wydrukowany? Coś nie spotkałam.
Pełna wersja