babelki
21.02.05, 14:42
Jestem po ślubie już 13 lat mam 32 lata
Od męża odeszłam 5 miesięcy temu
Z taką decyzja już się nosiłam od kilku lat ale zawsze się BAŁAM
Ale się odważyłam
Nie ukrywam że pomogły mi rozmowy z przyjaciółmi zawsze bałam się
samotności .
Nasze małżeństwo zaczęło się psuć 9 lat temu gdy na świat przyszedł 2 syn
Następnie popijał sobie - 5-6 piwek dziennie nie miał ochoty nigdzie
jeździć , nigdy nie pamiętał o moich urodzinach , nigdy nie mówił mi miłych
słów itp.za to umiał mnie wyżywać od różnych a do tego jest chorobliwie
zazdrosny dotego stopnia ze wybierał mi drogę którą powinnam wracać z pracy
każdy kierowca w autobusie , łącznie z moim szefem to moi kochankowie , dwa
razy uderzył mnie
Trzy lata temu mąż dostał w spadku połowę domu i tu się zaczęło na każdym
kroku mi to przypominał chociaż w tym domu mieszkaliśmy już 12 lat ja
włożyłam swoją dusze i pieniądze które dostałam od rodziców na rozbudowę (
ale nie udokumentowana darowizna ) pzrz te ostatnie trzy lata ciągle mi się
kazał wynisic robił mi awantury ci wszystko słyszały i widziały dzieci (
13,5 i 9 lat ).
Decyzje o odejściu chciałam podjąć już w zeszłym roku ale moje myśli to –
rozbudowa domu tyle pieniędzy , dzieci , co rodzina na to ?? , było mi
bardzo wstyd
Ale we wrześniu 2004 odeszłam już przegiął
Wróciłam do rodziców nie mam pieniędzy na wynajęcie mieszkania
Jest mi dobrze nie chce wracać , od 13 lat nie było mi lepiej
Ale doprowadzają mnie do szału rozmowy na mój temat rodziny ( ciotek ,
braciszków ciotecznych i ich żon )
Co zrobiłam dla Nich to cudowny dobry facet
Ale ja już nie chce
Nawet spać już z nim ni mogłam
Nie mówiąc o seksie , nie dawał mi przyjemności , tylko ból :(