jedna sprawa i juz jestem wolna :-)

12.03.05, 22:02
Pierwsza sprawa i juz orzeczony rozwod.Moj eks klamal, platal sie w tym co
mowil czym denerwowal sedzine.Ja bylam uosobieniem spokoju i jak powiedzialam
moja prawniczka mowilam tak ladnie ze sad byl pod wrazeniem.Moj eks maz tez
byl pod wrazeniem bo myslal ze bede plakala i trzesla sie z nerwow.A tu nic z
tego. A poza tym ubralam sie elegancko, dopracowalam fryzure i makijaz i
musialo to go zastanowic.
No i jestem wolna!W dniu sprawy czulam sie fatalnie, a po przyjsciu z sadu po
prostu wypilam mocnego drinka.A kiedy emocje opadly poszlam do kina.
A teraz zaczynam kolejny etap zycia.Zycze kazdej z was ktora przechodzi teraz
przez sprawe rozwodowa- spokoju i optymizmu:-)Pozdrawiam
    • cathlea Re: jedna sprawa i juz jestem wolna :-) 13.03.05, 12:26
      Mazi, powodzenia na nowej drodze życia!
      • mazi27 Re: jedna sprawa i juz jestem wolna :-) 13.03.05, 15:38
        Dziekuje :-) Teraz ostro szukam nowej pracy :-)
        • cathlea Re: jedna sprawa i juz jestem wolna :-) 14.03.05, 10:14
          Znajdziesz ją na pewno! Trzymam kciuki!:-)
        • plathess Re: jedna sprawa i juz jestem wolna :-) 28.04.05, 21:21
          mazi27 napisała:

          > Dziekuje :-) Teraz ostro szukam nowej pracy :-)




          Szukaj szukaj, on cię już nie będzie utrzymywał a drugi taki głupi, by sobie
          ciebie wziąć na kark, może się tak łatwo nie znaleźć :-)))))))))))))))))))
    • czekolada72 Re: jedna sprawa i juz jestem wolna :-) 13.03.05, 16:32
      Mazi, jakim cudem mialas tylko jedna sprawe? Zapewne bez orzekania. A kto
      wnosil?
      • mazi27 po rozwodzie 14.03.05, 14:04
        Tak bez orzekania o winie, odpuscilam to chca oszczedzic sobie i swiadkom
        nerwow i zdrowia.Pozew wnosil moj maz.Nie odbyla sie rozprawa pojednawcza w
        grudniu bo moja prawniczka przedstawila moje zwolnienie lekarskie.Jednoczesnie
        prawniczka wnioskowala aby ograniczyc ilosc rozpraw ze wzgledu na moj stan
        zdrowia (depresja).
        • czekolada72 Re: po rozwodzie 14.03.05, 18:15
          a, przepraszam, mieliscie dzieci?
          • mazi27 Re: po rozwodzie 15.03.05, 16:57
            Nie mielismy dzieci.Rowniez majatek dorobkowy podzielilismy wlasciwie sami -
            tzn. po dlugich negocjacjach ustalilismy ze maz splaci mi polowe pieniedzy a
            sobie zostawia rzeczy.Ten podzial zostal formalnie zapisany razem z moja
            odpowiedzia na pozew i na rozprawie sad tylko "przyklepnal" to.Czyli wlasciwie
            nie bylo zadnych przeszkod zeby od razu orzec rozwod.Pozdrawiam :-)
            • mazi27 Re: po rozwodzie 15.03.05, 17:10
              Jeszcze chce dodac, ze ten podzial majatku udalo mi sie wyegzekwowac od meza
              tylko dlatego ze ustapilam i w rzeczywistosci on odda mi mniej pieniedzy niz
              powinien.A pozostala czesc wezme "w naturze".
              • czekolada72 Dzięki! 15.03.05, 20:43
                • magda010 Re: Dzięki! 27.04.05, 14:27
                  A co bylo przyczyna rozwodu? Ja jestem na rozdrozu, krtotko po slubie, bo tylko
                  10 m-cy. Nic konkretnego sie nie stalo, tez chcialabym bez orzekania o winie,
                  moj maz nie chce rozwodu, ja sie zastanawiam. Jest mi po prostu zle w tym
                  malzenstwie, bo sie nie rozumiemy, mamy inne wizje zycia, wygasla jakas wiez,
                  mam wrazenie ze maz rzadzi i o wszystkim decyduje. Czy to wystarczy do rozwodu?
                  Co jesli moj maz powie w sadzie, ze on nie chce rozwodu i ze mnie kocha?
                  • mazi27 Re: Dzięki! 27.04.05, 22:26
                    To faktycznie krotko.Nie wiem jak sad sie zapatruje na to.Ale jesli Ty chcesz
                    rozowdu a on nie to z tego co o mojej sprawie mowila prawniczka nie ma to nic
                    do rzeczy.Skoro maz chce rozwodu to go dostanie.I radzila mi sie zgodzic,
                    jedynie w kwestii orzekania o winie dala wolna reke.W waszym przypadku skoro
                    jestescie tak krotko malzenstwem to raczej nie udowodnicie ze nstapil trwaly
                    rozklad pozycia a to jest warunek uzyskania rozwodu>Mysle ze zostanie orzeczona
                    separacja a ten czas separacji to bedzie rozklad pozycia i wtedy dopiero rozwod.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja