alimenty dla meza??

20.03.05, 21:27
witam jestem po rozwodzie 4 lata, rozwod z mojej winy. Bylismy malzenstwem
przez 2 lata, wyszlam za maz majac 18 lat(sama nie wiem czemu), nie mielismy
dzieci.Pozniej okazalo sie ze chyba nie moglismy. Moj maz nie chcial sie
zbadac, mimo ze ja zrobilam badania.On uwazal ze wszystko jest ok, jak to
mezczyzni. Moje malzenstwo zaczelo sie rozpadac. Wtedy poznalam innego
mezczyzne (i tu moja wina) z ktorym jestem naprawde szczesliwa, mamy
wspaniala corke i jest nam ze soba bardzo dobrze. Ja nie pracuje, wychowuje
corke. jestem ciekawa czy moj ex moze wystapic o alimenty ode mnie? na jakiej
podstawie? I w ciagu ilu lat od rozwodu (slyszlam ze 5 lat- czy to prawda).
    • ewaszykula Re: alimenty dla meza?? 20.03.05, 21:37
      i jeszcze jedno, jak wspomnialam wyzej ja nie pracuje ale moj obezny maz tak i
      dobrze zarabia, czy mozna rzadac alimentow ode mnie jak ja nie pracuje, ale
      mamy wspolnote majatkowa? Moj byly maz pracuje i ma sie "dobrze" ale nurtuje
      mnie takie pytanie.
    • e_r_i_n Re: alimenty dla meza?? 04.04.05, 21:00
      Jeśli rozwód jest z Twojej winy, to Twój były mąż może wystapić o alimenty bez
      ograniczeń czasowych (pod warunkiem, że sie nie ożeni powtórnie). I teraz ma
      się dobrze, ale jesli np. na starość bedzie bez srodkow do zycia, to moze
      Ciebie poprosić o 'pomoc'.
      • plathess Re: alimenty dla meza?? 15.04.05, 20:31
        e_r_i_n napisała:

        > Jeśli rozwód jest z Twojej winy, to Twój były mąż może wystapić o alimenty
        bez
        > ograniczeń czasowych (pod warunkiem, że sie nie ożeni powtórnie). I teraz ma
        > się dobrze, ale jesli np. na starość bedzie bez srodkow do zycia, to moze
        > Ciebie poprosić o 'pomoc'.





        Czyli może tyle ile druga strona, czyli kobieta. Więc o co chodzi?
Pełna wersja