nie lada problem

24.03.05, 12:36
oj dziewczyny pomóżcie jakoś to zrozumiec
co za głupia sytuacja a mianowicie, jestem po rozwodzie od roku mam 4 letnia
córkę nie zyłam z eks od trzech lat on poznał kobitę a tez wiadomo było ciężko
ale to nie o to chodzi, on za dwa tygodnie przeprowadza się z tą baba do
mojego bloku z jej dzieckiem i następnym w drodze do mieszkania które
wcześniej razem zajmowaliśmy z naszą córunią ja wróciłam do rodziców on
zamienił się ze swoją mamą na mieszkania ona poszła do naszego (byłego) a on
do niej i w związku z powiększeniem się jego rodziny on wraca do mojego bloku
bo ja tam mieszkałam całe życie i dalej mieszkam z chłopakiem i rodzicami
dziewczyny jak ja to wytrzymam? co ja mam zrobić
on nigdy nie chciał małej odwiedzac odseparował się od nas, ja go nie nawidzę
tej dziewuchy jeszcze bardziej boże jak to będzie wygladało czy ktoś mi coś
podpowie?? ja się chyba wykończe
    • grazia31 Re: nie lada problem 24.03.05, 12:52
      strasznie głupia i nieprzyjemna sytuacja dla ciebie i przykra dla dziecka. nie
      zazdroszczę ci. może z nim porozmawiaj, jak on to sobie wyobraża, jak zamierza
      odnosić sie do waszej córki itp itd. przecież chyba ma jakieś ojcowskie
      uczucia... daj znać co słychać i jak sobie radzisz z tym wszystkim. pozdrawiam
      serdecznie
      • laurka-1 Re: nie lada problem 24.03.05, 12:55
        nie wiem co zrobię jak spotkam w tej samej piaskownicy dziewuchę która
        zniszczyła całe moje życie zabrała wszystko ojca dziecku dobra materialne boże
        wszystko ...a mineły prawie 2 lata w spokoju było oki a teraz? zwariuję
        • kraxa do kogo masz wieksze pretensje do niej czy do nieg 24.03.05, 15:11
          Bo jesli problemem jest ona to mozesz jej unikac. ale jego kontakty z dzieckiem
          moga byc przypadkowe i co wtedy- no i powiedz, czy nie jest tak, ze Cie troche
          serce boli na jego widok. Moge radzic jedynie szukanie innego lokum , ale wiem,
          ze to w tym kraju nielatwe.
          • laurka-1 Re: do kogo masz wieksze pretensje do niej czy do 21.04.05, 12:16
            drogie koleżanki poprostu się wyprowadziłam myslałam że dobrze robie ale on
            dalej przyjeżdza po małą (w sumie raz na 3 m-ce) i teraz chce jej zafundowac
            jakieś chore badania DNA przecież można oszaleć
            • kraxa to faktycznie ponizej wszelkiego poziomu 21.04.05, 14:49
              Pewnie to wplyw tej jego wydry. Nie maja ochoty dlaej lozyc na dziecko, wiec
              probuja wszystkiego zeby sie wylgac. Jak to dobrze, ze resztka trzezwosci
              umyslu uchronilam sie przed zajciem w ciaze z bylym mezem...Nie mam dzieci, nie
              potrafie sobie do konca wyobrazic takiej sytuacji, wiec tym bardziej trudno mi
              cos radzic.
        • plathess Re: nie lada problem 28.04.05, 21:58
          Może postaraj się o sądowy zakaz zbliżanie się jego do ciebie, powiedzmy na
          odleglość 100 km? Wtedy jego mieszkania w bloku obok będzie niemożliwe, będzie
          musiał je sprzedac.
          Dobre, co?
          Chciałabyś, hm?
          Na szczęście tak nie będzie.
          Cieszę sie z tego :-)
    • burza4 Re: nie lada problem 21.04.05, 19:42
      Ja czegoś nie rozumiem. Zniszczyła ci życie? ona sama, facet był w porządku? a
      przez przypadek nie związałaś się z nieodpowiedzialnym dupkiem? żałujesz że
      twoje małżeństwo się rozpadło? czy przejrzałaś na oczy, że ten facet to gnojek?
      można kogoś nie lubić, można chować urazę, tylko czemu miałoby ci to zdominować
      życie? nie nakręcaj się, olej ten tamat, bo wpędzisz się w błędne koło.
      Zamknęłaś ten rozdział, i nie ma do czego wracać - o ile rozumiem, też z kimś
      jesteś, eks mąż i jego baba to w tej chwili obcy ci ludzie, co cię to wszystko
      obchodzi? pewnie że sytuacja do fajnych nie należy, ale z drugiej strony nie ma
      co demonizować, przecież się nie wyprowadzisz. Żyj swoim życiem i tyle. Jedyny
      problem jaki tu widzę to kwestia dziecka i ułożenia waszych relacji na tym tle.
      • organika Re: nie lada problem 22.04.05, 14:56
        Coś sie tu nie zgadza.
        Najpierw piszesz że ex się od ciebie i dziecka odseparował a potem ze DALEJ
        przyjeżdza po małą.

        Kraxa, nie przesadzasz z wybielaniem panów?
        To nawet za kontakty faceta z jego dzieckiem jest odpowiedzialna " ta wydra" ?
        Ona ma tylko jeden obowiązek - nie przeszkadzac w tych kontaktach.
        Ale to OJCA obowiązkiem jest dbanie o te kontakty i jakby był w porządku to
        żadna siła ( czyt. baba) by go przed nimi nie powstrzymała. Jakby mu naprawde
        na dziecku zależało.
        A ty zdejmujesz winę badziewiatego, nie dbającego o wlasne dziecko tatuska i
        przekładasz ja na plecy inne osoby.
        Faceci to mają dobrze, zawsze kobieta ich uprawiedliwi, cokolwiek by nie
        zrobili.
Pełna wersja