lea28
09.04.05, 15:58
Witajcie, za chwilę będę rozwódką, tzn może ta chwilka jeszcze potrwa ale w
ciągu najbliższych kilku dni jadę złożyc pozew. Źle mi z tym a wsród swoich
znajomych nie mam chyba aż takiego oparcia jakiego mi potrzeba. Smutne...
Może jest wśród was ktoś ze Szczecina, jakaś skrzywdzona duszyczka, która nie
zawsze ma przy sobie kogoś kto rozumie Jej nieszczęście. Jest ktoś taki???
Odezwijcie się :)
Pozdrawiam, Lea