polalinka
10.04.05, 10:28
Wiem... ze nie jestem tu mile widziana... ale prosze Was o pomoc...
Jestem z chlopakiem, ktory ma zone. Jestesmy razem 4 lata, mieszkamy razem od
dwoch. Od 3 lat nie widzial sie z ta kobieta. Kochamy sie , chcemy zalozyc
rodzine. Jednak problem w tym, ze nie moge zmusic go zeby poszedl do adwokata.
Twierdzi , ze w chwili obecnej nie stac go na rozwod. Ze ona bedzie robila
wszystko by nie dopuscic do tego, by ten rozwod dostal.
Prosze Was o pomoc - o odpowiedzi na pytania , ktore nie daja mi spac....
ile to naprawde kosztuje, jak ta sprawa by wygladala- czy on dostanie rozwod w
momencie kiedy ona bedzie krzyczec , ze go kocha , a on jest wylacznie winny ,
temu , ze ich rodzina sie rozpadla... Trudno mi przewidziec zachowanie tej
kobiety - on jak juz napisalam nie rozmawia z nia od 3 lat...wiec rowniez nie
wie jak ona sie zachowa, lecz twierdzi, ze mila nie bedzie...
Blagam Was o pomoc. Doradzcie cos dziewczyny.