Jak zaczac?

20.04.05, 13:39
Sprawa dotyczy mojej mamy-jest mezatka 25 lat, ale od 6 lat "tatus" zdrowo i
systematycznie (choc twierdzi ze wcale i mama sobie wszystko uroila)przyprawia
rogi. Byla przerwa ok roczna, jednak "tatus"powrocil do starych nawykow. Wiemy
kim jest kochanka-dziewczyna 30 lat(on 47)w dodatku prawnik. Za moja namowa
mama wreszczie zdecydowala sie na rozwod, ale tu mamy problem-chcemy zeby byl
on orzeczony z jego winy i nie chcem aby s...ka zamieszkala w
naszym(mamy)mieszkaniu-chcemy zatrzymac dla siebie. Poza tym mam
brata(student-21 lat)wiec przydalyby sie alimenty(chociaz ojciec kiedys
stwierdzil ze i tak nie musi placic bo tak mu -powiedzial "znajomy prawnik".
W zwiazku z tym prosilabym Was o rade co i jak zrobic zeby bylo najlepiej,
najkorzystniej dla mamy i brata...Aha zapomnialam dodac ze narazie wszystko
jest tajemnica-mama udaje ze nic nie "widzi" i ze wszystko jest w porzadku
    • emka69 Re: Jak zaczac? 20.04.05, 19:40
      Alimenty musi płacić do czasu kiedy brat nie skończy studiów. Jeżeli rozwód ma
      być z jego winy to musisz to zaznaczyć w pozwie. Wyjścia są dwa: albo się
      zgodzi ( w co wątpię) albo mama będzie musiała to udowodnić Zacznie się
      przedstawianie świadków i pranie brudów. Z góry współczuję, mój eks zgodził się
      na orzeczenie jego winy więc mnie to obeszło. Życzę dużo siły, bo będzie Wam
      teraz potrzebna. Jeżeli rozwód będzie bez orzekania lub z jego winy a sytuacja
      finansowa mamy pogorszy się to może ona wystąpić z wnioskiem o alimenty dla
      siebie.
      • kokarda5 Re: Jak zaczac? 20.04.05, 19:59
        Kochana jestes, juz myslalam ze mi nikt odpowiedzi nie udzieli,- a ojciec byl
        strasznie pewien tego ze nie bedzie musial na brata lozyc, jeszcze raz dziekuje.
      • md0512 Re: Jak zaczac? 21.04.05, 06:18
        Cześć !!

        Sprostowanie.
        1. Jeżeli rozwód będzie bez orzekania o winie a sytuacja finansowa
        którejkolwiek ze stron będzie taka, że będzie ona pozostawała w niedostatku -
        może wystąpić o alimenty od drugiej strony do 5-ciu lat po orzeczeniu rozwodu.
        2. Jeżeli rozwód będzie z orzekaniem o winie, strona której nie zasądzono winy
        może wystąpić o alimenty bez ograniczeń czasowych w sytuacji gdy jej standard
        życiowy ulegnie obniżeniu.
        (może niezbyt składnie, ale sens zachowany...)
    • plathess Re: Jak zaczac? 23.04.05, 15:38
      Przeczytałem raz drugi i trzeci twoje zapytania: jak wydoić faceta.
      Nie chwytam pierwszego zdania, gdzie kwiczysz, że Ojciec przyprawia rogi.
      Zawsze myślałem, że to kobieta może przyprawić rogi facetowi zdradzając go... A
      tu on zdradza i co? sam sobie rogi przyprawia? Matce je przyprawia?
      Ale to szczegół.
      Jeśli mieszkanie jest wspolne, to wchodzi w skład majątku do podziału. Tu nie
      ch.. Ameryka, by zdrada pozbawiała współmałżonka jego własności.
      Na brata byka 21letniego będzie płacił, niestety.
      Swoją drogą ciekawie jest sklecone prawo: z jednej strony twój brat jest DOROSŁĄ
      osobą, która w pełni odpowiada za siebie (w tym fianansowo), może się ożenić, w
      razie wojny zostać powołany do woja i zginąć, a z drugiej... TAKIE KURIOZUM.
      Chytruska z twej matuli: udaje że nic nie widzi, istna Bond. Tyle że kombinuje,
      jak by tu życ z cudzej pracy (alimenty na nią).
      Nowa kobieta twojego ojca ma 30 lat, to znaczy, że jest już dawno pełnoletnia.
      Co się czepiasz? Zawiść cię ściska, że twej matuli już nie chce 'tykać'?
      • kokarda5 do plathessa 23.04.05, 17:53
        Widzisz, bardzo niedokladnie czytasz-bo nigdzie nie wspomnialam o alimentach dla
        mojej mamy. Poza tym problem mieszkaniowy polega na tym, ze moja mama zaplacila
        za mieszkanie z wlasnych pieniedzy(niestety nastapilo to w trakcie trwania
        zwiazku malzenskiego), a kochanka mojego ojca(prawnik), namawia go do walki o
        mieszkanie(zeby miala pozniej gdzie mieszkac, bo jak do tej pory jest na
        garnuszku swoich rodzicow). A moj ojciec "tykac" moze sobie kogokolwiek...bo na
        wiecej w niedlugim czasie i tak nie bedzie mogl sobie pozwolic...Nastepnym razem
        przeczytaj dany post z 20 razy zanim sie wypowiesz
        • burza4 Re: do plathessa 25.04.05, 11:12
          Kokarda - co masz na mysli pisząc, że mama zapłaciła za mieszkanie z własnych
          pieniędzy? bo jesli wyłożyła własne zarobki, to niestety w świetle prawa nie
          jest to majątek odrębny, ale wspólny. Natomiast jeśli miała jakiś majątek
          odrębny, i tymi pieniędzmi zaplaciła za mieszkanie to sytuacja wyglada inaczej.
          poczytaj - może ci to coś podpowie:
          prawo.hoga.pl/poradnik/majatek_malzenski.asp
          co do winy - można pokusić się o orzekanie o winie, tylko warto by to solidnie
          udowodnić, można podważyć zeznania swiadków, ale np. raport detektywa trudniej.
          Co do alimentów - to jeszcze jedno sprostowanie - sam fakt studiowania
          niekoniecznie uprawnia do alimentów, podobnie jak sam fakt ukończenia studiów
          nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego (nie ma w polskim prawie limitu wieku)
          prawo.hoga.pl/poradnik/obow_alim.asp
Pełna wersja