dzieci...komu sąd przyzna?

12.05.05, 09:26
mam "kiepskie" życie ze swoim mężem, zastanawiam się nad rozwodem, wiem że on
będzie walczył w sądzie o wszystko...nawet o dzieci,mamy dwójkę, czy sąd może
mi je odebrać?ja obecnie nie pracuję, jesteśmy na utrzymaniu męża, ale
mieszkanie w którym mieszkamy jest moje, nie wiem nie znam procedury
rozwodu..nic nie wiem na ten temat.....co trzeba mówić, robić,żeby dzieci
były przy mnie?
    • mameja2 Re: dzieci...komu sąd przyzna? 21.05.05, 07:42
      Tak, jeśli jesteś w stanie podjąć pracę, tak powiesz w sądzie, no i jeśli
      wszystko z Tobą OK, to będziesz miała dzieci. Mężczyźni tylko dużo gadają, oni
      tak naprawdę nie chcą dzieci, lepiej jest się z nimi spotykać a serwis niech
      matki odwalają. Oni tylko ambicjonalnie dużo krzyczą. Nie masz się co martwic.
      Wyobrażasz, jak on pogodzi pracę i opiekę nad nimi? To tylko kobiety potrafią,
      są silniejsze psychicznie. Nie martw się, nie zabiorą Ci ich. Może jedynie,
      jeśli któreś ma więcej niż 13 lat i bardzo chce do taty, to sąd może uznać jego
      zdanie. Chyba to tak prawnie wygląda.
    • myszmarecka Re: dzieci...komu sąd przyzna? 23.05.05, 10:09
      Łatwo Ci nie będzie ale jeśli czujesz się nieszczęśliwa ...
      Moja sprawa trwała 3 lata po rocznej separacji. Mąż chciał mi odebrać dzieci ,
      próbował różnych środków, dzieci przyznano mnie. Ale jakim kosztem???
      3 lata nerwów naszych i dzieci , odwiedzin w Ośrodkach rodzinych ( na pewno Cie
      tam wyślą z mężem ),sprawy w sądzie co miesiąc, 10 000 zł na osobę za sprawę i
      adwokata.
      Nikt nie wygrywa w takich sprawach , a dzieciaki ... cóż...

      Teraz mąż stracił zainteresowanie dziećmi.
Pełna wersja