niunia23
23.05.05, 09:52
Mam 23 lat jestem w trakcie rozwodu od roku, moje małżeństwo rozpadło się po 8
mieś, w trakcie trwania rozwodu praktycznie nie miałam kontaktu z byłym mężem
widziałam go na rozprawach, chociaż nieraz podejmowaliśmy próby ratowania
naszego małżeństwa, lecz zazwyczaj kończyło się to moja ucieczką i brakiem
zaufania do męża nie wiem, dlaczego cos podświadomie mi podpowiadało, aby jemu
nie wierzyć, ale fakt jest jeden nie zaprzeczalny, iż mój mąż jest osobą
bardzo wrażliwa i sam nawet przyznał mi się do tego ze miał Kobietę, lecz nie
ułożyło im się, dlatego ze on cały czas mnie kocha i chce być ze mną i
doszukuje się w innych kobietach moich cech charakteru Szczerze jest mi Go
ogromnie żal, lecz sama nie potrafię sobie odpowiedzieć czy ja go kocham, bo
jak jestem w jego towarzystwie to jedynie traktuje go ja kolegę nie wiem czy
potrzeba czasu, aby miłość się odrodziła Nie wiem!!! druga strona medalu jest
taka, iż od ponad ośmiu miesięcy jestem w związku z 30-letnim chłopakiem, z
którym mieszkałam u niego w mieszkaniu układało nam się dobrze mieliśmy
wspólne plany, jedno broniło drugiego zawsze wiedziałam ze jestem kochana
przez niego jednakże Nasza sielankę burzyły poważne kłopoty finansowe brak
akceptacji mojego chłopaka przez moja mamę, która cały czas stawia na
piedestale mojego męża. W momencie, kiedy wiedziałam ze nie poradzę sobie z
tym wszystkim(jestem już po próbach samobójczych) zadecydowałam ze
przeprowadzę się do Moich rodziców, lecz ta decyzja nie była dobra ciągle
gadanie Matki o moim mężu powodują u Mnie popadanie w depresje. Mój mąż cały
czas próbuje się ze mną widzieć i chce się spotykać i odzyskać kontakt z mną
nie wiem, co teraz mam zrobić wiem, że czuję coś nadal do niego nie wiem jak
mam postąpić, jeżeli mój były mąż będzie chciał abym do niego wróciła, czy mam
mu dać drugą szansę czy też angażować się w obecny związek, nie umiem sobie z
tym poradzić, czy też być z chłopakiem, który mnie kocha i potrafi się
poświecić dla mnie, proszę nich mi ktoś poradzi jak powinnam postąpić...Jestem
taka samotna już mam dosyć nie mam się, komu wypłakać pozdrawiam