Czy będę miała problem z uzyskaniem rozwodu?

30.06.05, 01:50
Witajcie!

Mam drugą sprawę rozwodową w listopadzie. Pierwsza, pojednawcza, odbyła się w
kwietniu. Jesteśmy małżeństwem 2 lata, wyprowadziłam się i wniosłam o rozwód
pół roku temu. Nie widziałam go od tej pory nawet, bo on mieszka za granicą.
Powodem dla sądu był przede wszystkim brak współżycia (on nie chciał - wcale -
przez ostatnie 6 miesięcy) oraz jego kłamstwa dotyczące pieniędzy. Zmusił
mnie również do podpisania rozdzielności majątkowej.

Bardzo chciałabym mieć to już z głowy, ponieważ nie chcę mieć żadnych
kontaktów z nim i jego rodziną (nieuczciwi ludzie, być może dla mnie
niebezpieczni, bo wiem o nich dużo). Boję się jednak teraz, może
irracjonalnie, ze nie dostanę tak łatwo rozwodu. Jak to jest i co trzeba
mówić w sądzie? Rozwodzę się bez orzekania o winie. Nie mam dzieci.

Powiedziano nam także, że mamy przynieść zaświadczenia o zarobkach. Ja nie
pracuję - co muszę przedstawić? Czy jego zaświadczenie z pracy za granicą
musi być przetłumaczone?

Dziekuję z góry za odpowiedzi!
Pozdrawiam,
C.
    • kraxa jeli nie pracujesz 30.06.05, 10:58
      Przedstaw zaswiadczenie z urzedu pracy, ze jestes bezrobotna. Moze celwoe
      byBoby poradzenie sie adwokata, czy widzi jakies potencjalne trudnosci w
      uzyskaniu rozwodu. W duzych miastach czasmi porad udzielaja studenci prawa,
      wiec nie musi byc zaraz koszmarnie drogo.
      • calineczka2 Re: jeli nie pracujesz 21.07.05, 03:49
        Ja nie jestem zarejestrowana nawet w urzedzie pracy, czy w takim razie musze to
        robic? Szczerze mowiac, nie mam o tych sprawach pojecia. Nie pracuje, nie bede
        na razie pracowac, do tej pory studiowalam.
    • damisa Re: Czy będę miała problem z uzyskaniem rozwodu? 31.07.05, 00:59
      ustała międz wami więź fizyczna i gospodarcza, straciłąś do niego zaufanie, nie
      macie małoletnich dzieci o których dobro trzeba byłoby zadbać. Więcej
      argumentów - nawet bez jego zgody , myślę nie potrzeba. Prrawniczką nie jestem,
      ale duzo na ten temat czytałam w necie. Jeśli skończyłas własnie studia to
      możesz szukać dopiero pracy - tak bym mówiła. Zarejestrowałabym sie też w
      urzedzie. Bez obaw, dla ludzi z wyższym wykształceniem w okreslonym zawodzie
      szybko pracy nie znajdą. Jego zaświadczeniem się nie martw. To jego sprawa.
      Rozumiem, że rozwód będzie bez orzekania winy? Wtedy może to trwać dość krótko.
      Pamiętaj, że przy braku orzekania o winie, małżonek znajdujący sie w trudnej
      sytuacji materialnej moae żądać od drugiego alimenty ( w ciągu 5. lat od
      rozwodu, bodajże). Zajżyj też na stronę forumprawne.org
      • mon781 Re: Czy będę miała problem z uzyskaniem rozwodu? 02.08.05, 11:16
        Myślę że nie będziesz miała najmniejszego problemu aby dostać rozwód.Ja jestem
        po rozwodzie..głóną moja przyczyna było to ze mąż były mąż był
        nieodpowiedzialny nie zapewnił ani mnie ani dziecku godnego życia,klótnie
        niezgodnoś charakterów ale na to żeby napisać w pozwie że ze sobą nie
        sypialiśmy nie wpadłam a tak było...Nie kochacie się nie ma żadnych przesłnek
        do tego żeby było lepiej..nie żyjecie ze sobą..myślę że ta sprawa to
        formalność;):)Nie wiem czy jesteś zorientowana ale pewnie na pierwszej sprawie
        ci powiedzieli ze na tą druga musicie miec świadka przynajmniej
        jednego,proponuje zebys miała swojego który potwierdzi to co napisałaś w
        pozwie.napewno go spytaja czy widział od kiedy zaczelo sie wam nie ukladac itd
        itd...Bedzie dobrze;):)3maj się. Koniecznie zarejestruje sie w Urzedzie Pracy
        • calineczka2 Re: Czy będę miała problem z uzyskaniem rozwodu? 10.08.05, 23:00
          Dziekuje za odpowiedzi. Nic nie mowili o swiadku, ale oczywiscie moge przyjsc z
          kims. Czy brat lub mama to dobry pomysl? W sumie mieszkalam za granica i ze
          znajomymi nie bylo kontaktu.
          W urzedzie pracy sie chyba powinnam zarejestrowac - aczkolwiek pracy nie
          szukam, bo w przyszlym roku wracam na studia a teraz pracowac nie mam czasu -
          ojciec nam ciezko zachorowal i sie trzeba nim 24 godziny na dobe opiekowac...
          Pewnie sie zapytaja, kto mnie utrzymuje - zabawne, ale mama... Taka stara
          babe...
          Czyli urzad, kiedy sie zarejestruje, wyda mi zaswiadczenie. Kompletnie sie nie
          orientuje w takich sprawach. Coz, zasluga prawie-ex, najpierw wywiozl mnie za
          granice a potem uczynil niewolnika, ktorz nic wiedziec nie powinien, mialam
          tylko "wygladac" i sluzyc. Zaczynam powoli byc z siebie dumna, ze nawialam...
          Ale stachu bylo co niemiara...
Pełna wersja