Może Wy mi wytłumaczycie?

08.08.05, 22:19
Witam!
Może mi wytłumaczycie czego może chcieć moja jeszcze małzonka?
Otóż pokrótce sytuacja przedstawia się następująco:
Nie mieszkamy i nie zyjemy ze sobą już ponad 4 lata.
Do tej pory utrzymywałem tą fikcję ze względu na dobro dzieci (15 i 13 lat).
Ostatnio żona zaczęlą mnie zagadywać, że jak nie mieszkam z nimi to może
wniósł bym o rozwód, no to wniosłem.
Była rozprawa pojednacza. Zona przyznała, że nie zyjemy ze sobą od 4 lat. W
odpowiedzi na mój pozew (bez orzekania winy0 napisała, że mnie kocha i nie
chce rozwodu.
Prawdopodobnie zrobiła to bo dowiedziałaq się że chce sobie zycie na nowo
ułożyć i spotykam się z kimś.
Dodam, że jeśli chodzi o dzieci to oprócz tego, że je żadko widuję gdyz
mieszkam i pracuję na drugim końcu Polski nie może mi nic zarzucić. Płacę na
dzieci co miesiąc i to niemało, dzonię do nich codziennie, kupuję im co chą.
JAk myslcie czy to jakaś chora zensta na mnie czy moge się jakoś bronić?
    • magnuna Re: Może Wy mi wytłumaczycie? 09.08.05, 13:53
      Mysle, ze jesli jest tak jak piszesz i zona dowiedziala sie, ze kogos masz to
      jej odpowiedz, ze Cie kocha jest przejawem przekory,albo cos w stylu, ja mu
      ulatwiac nie bede, albo mu poprzeszkadzam.
      • sonia19844 Re: Może Wy mi wytłumaczycie? 14.09.05, 11:13
        Chyba jesteś za dobry . Gdyby Twoja żona trafiła na mojego męża ,zaraz
        zgodziłaby się na rozwód . Ona chce zrobić trochę zamieszania , bo wie, że
        kogoś masz .
    • damisa Re: Może Wy mi wytłumaczycie? 21.09.05, 22:44
      A może jest całkiem inaczej? Może twoja żona chciała sprowokować cię do
      jakiegoś kroku? Pewnie miała nadzieję, że wrócisz do niej. A ty szybko
      podchwyciłeś temat rozwodu. Myślę, że ona nie mogła znieśc niepewności. I stąd
      ten sądaż w sprawie rozwodu. Wiesz nawet gdyby wiedziała o tej drugiej, to i
      tak miała nadzieję, że to coś ulotnego. Przecież pobraliście się z miłości,
      prawda? Na pewno pamiętacie oboje, jak to wtedy było.
      Uważam, że tylko chciała, abyś zdecydowanie się określił. I myślę, że naprawdę
      cię kocha.
      • teresa401 Re: Może Wy mi wytłumaczycie? 18.10.05, 11:45
        Tak , bardzo Go kocha , że cztery lata czeka ,żeby wrócił i nic nie robi ku
        temu .Tylko czeka.......Szmat czasu upłynęło i miała dużo czasu na obmyślenie
        strategii by mąż wrócił.Nie znamy przyczyny, dla której facetpracuje na drugim
        końcu Polski , a może warto było za nim pojechać ?
        Trudno oceniać sytuację , bo za mało szczegółów.
        Nikt nie lubi tracić nic nawet jeśli to partner , którego się nie kocha.
        Przewrotność ludzkiej duszy.
    • user123456 Re: Może Wy mi wytłumaczycie? 26.10.05, 23:45
      banky jesli chcesz sie rozwiesc po 4 latach rozlaki , to argument ze cie kocha
      nie ma znaczenia dla sadu gdyz ....... reszte juz znasz zapewne . Coz sa
      ludzie i mieszaczunie , moze poprostu opisz w jakiej jest sytuacji (ona) to cos
      stanie sie jasne
Pełna wersja