Dodaj do ulubionych

Czy ojcowie waszych dzieci ?

21.09.05, 12:03
Czy ojcowie waszych dzieci ,którzy mają zasądzoną określoną kwotę alimentów
robią problemy by,dawać na dziecko pieniądze i czy płacą? U mnie sytuacja
wygląda następująco : ojciec dziecka ma zasądzone 300 zł zalega już 1800 zł
plus odsetki (sprawa jest u komornika ) ,zapłacił dopiero dwa razy w maju i w
sierpniu ,na dodatek uważa
i ciągle mi to wypomina ,że znalazłam sobie sponsora ,że żyje za jego
pieniądze .Zastanawiam się tylko jak ja mogę żyć za jego pieniądze ,przecież
jestem na utrzymaniu rodziny a on dał mi na dziecko dopiero 600zł zalega
za całe pół roku .
Obserwuj wątek
      • damisa Re: Czy ojcowie waszych dzieci ? 21.09.05, 22:27
        A ja niestety mam kłopoty... i ogromny żal, że to robi człowiek, którego bardzo
        kochałam. Niby płaci, ale odlicza wszelkie zaległości powstałe podczas jego
        chlania (skrupulatnie doliczając 99 groszy opłaty operacyjnej). Człowiek po
        studiach... ech...
      • sylwiamich Re: Czy ojcowie waszych dzieci ? 06.01.06, 00:17
        Mój mąż-eks nie płaci od 3 lat. Mam u niego 42.000zł. Hihi. Sprawa u dwóch
        komorników.W prokuraturze o uchylanie sie od płacenia alimentów. Ale dostałam
        pisemkoo umorzeniu. To że nie płaci...nie znaczy że sie uchyla. Hihi.
        Przeczytałam akta sprawy i wiecie co? Sprawdzili mnie, czy byłam w Urzędzie
        Pracy zarejestrowana, czu korzystam z pomocy Opieki Społecznej. Mnie.. Nie jego.
        Zaznaczam że ja pracuję zawodowo i dzici utrzymuję ze swojej pensji
        • jagula5 Re: Czy ojcowie waszych dzieci ? 06.01.06, 09:49
          Ja pierd***!!! Co za chory kraj!!!!
          Wierzę w 100%, bo miałam podobną historię. Sąd też sprawdzał mnie, a nie mojego
          exa-lesera!!! I jeszcze bezczelnie mi powiedzieli, że skoro mnie stać na naukę
          w prywatnej uczelni to chyba mnie stać, zeby sobie dziecko utrzmać! To się w
          pale nie mieści....
          • woman-in-love Re: Czy ojcowie waszych dzieci ? 06.01.06, 19:34
            tak, prawo u nas beznadziejne do bólu. Z jednej strony pokrzykiwania: "rodzić!
            rodzić! demografia nam siada!" a z drugiej kompletna olewka kobiet
            wychowujacych dzieci samotnie. Myślę ze w tym jest tendencja: "patrzcie, co
            czeka was i wasze dzieci, jesli osmielicie sie rozwieśc". Przerabiałam ten
            temat. Do tej pory chce mi sie rzygać. Ale poradzilam sobie jakos.
            • sylwiamich Re: Czy ojcowie waszych dzieci ? 07.01.06, 20:33
              Szkoda gadać. Mąż mi powiedział że na majtki mi dawać nie będzie....zaczęłam
              chodzić bez...hihi.A najśmieszniejsze jest to, że on sie uważa za wspaniałego
              tatę. I pokrzywdzonego przeze mnie. Życzenia noworoczne:
              Życzę Ci....ale przecież Ty już wszystko masz.
              Najpierw sie wkurwiłam...sama wszystko na głowie mam, kurcze.
              Ale potem uśmiechnęłam. TAK, MAM WSZYSTKO. Dzieci mnie kochają, szanują, mam
              pracę, mam gdzie mieszkać. I pieprzę jego pieniądze.
              Zaznaczam że pozwalam na odwiedziny....mam również sumienie i mądrość.
        • bcha Re: Czy ojcowie waszych dzieci ? 22.05.06, 12:27
          Ja jestem w podobnej sytuacji - mam zasądzone alimenty, których były
          notorycznie nie płaci, sprawa u komornika, któremu od czasu do czasu udaje się
          ściągnąć jakieś ochłapki, a eks się śmieje w żywe oczy, bo załatwił sobie
          zaświadczenie, że nie może ciężko pracować(biedny chory), gmina go ścigać nie
          będzie bo na drugim końcu Polski mieszka, pracyje na czarno - a ja jak się o
          tym dowiedziałam - przekazałam sprawę komornikowi i w gminie - usłyszałam że to
          nie icha sprawa.....
        • ola.x1 Re: Czy ojcowie waszych dzieci ? 24.05.06, 17:57
          KObiety, najpierw macie dzieci z jakimiś dupkami, a potem jesteście zdziwione,
          że oni nie chcą płacić, pomagać etc. Był mąż, nie ma męża. trzeba dalej sobie
          radzić samemu. Jak płaci to fajnie, a jeśli nie to darujcie sobie te sądy,
          komorników. To tylko stres, na który wasz dzieciak musi patrzeć, który na pewno
          odbije się na jego psychice, bo co to za mama, która tylko sączy jad i biega po
          sądach. Poza tym dla kolejnych partnerek waszych byłych mężów, to też jest
          problem, że facet musi odcinać część budżetu na dzieci (kolejne kobiety waszego
          byłego nie czują instynktu macierzyńskiego do waszych pociech). A w Polsce
          kasa, to dla wielu osób temat drażliwy. Weźcie sie lepiej do roboty same, bo
          myślę, że każdy kto chce pracować to może zarobić. Będziecie niezależne i potem
          będziecie się dziwiły, że w ogóle chciało wam sie zawracać głowę o te 300 -700
          złotych.
    • nenella Re: Czy ojcowie waszych dzieci ? 23.05.06, 10:46
      Znałam pewnego przyzwoitego człowieka, który zarabiał 1200 zł, a grzecznie
      płacił 900 zł alimentów na dzieci co miesiąc, to się nazywa porządny facet.
      Natomiast mój były nie daje nic i w ogóle zachowuje się skandalicznie, a ja
      wciąż nie mogę się nadziwić, że kochałam takiego kogoś przez prawie 10 lat.
      • ola.x1 do nenella 24.05.06, 18:03
        Zapewniam cię, że ten człowiek to był wariat. A jego była żona to kompletnie
        prymitywna i pazerna baba bez sumienia. Pewnie jeszcze leniwa. Może to był
        porządny facet, ale cała sytuacja dość paskudna i chora. Współczuję mu, jeśli
        to był rzeczywiście jego cały dochód, że uległ babie-heterze. Czy na
        zakończenie tej historii sprzedał nerkę, aby była żona mogła zmienić samochód?
        Powinnaś sie wstydzić, że uważasz taką sytuacje za normalną. A jeśli chodzi o
        twojego byłego, to oczywiscie nie jest w porządku, ale to sygnał dla ciebie, ze
        powinnaś wziąć się do roboty i przestać oglądać się na pomoc z jego strony.



        > Znałam pewnego przyzwoitego człowieka, który zarabiał 1200 zł, a grzecznie
        > płacił 900 zł alimentów na dzieci co miesiąc, to się nazywa porządny facet.
        > Natomiast mój były nie daje nic i w ogóle zachowuje się skandalicznie, a ja
        > wciąż nie mogę się nadziwić, że kochałam takiego kogoś przez prawie 10 lat.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka