Chce odejsc ...

25.09.05, 00:22
chce odejsc, ale sie boje. Nie kocham go, mamy coreczke i mieszkamy w
Niemczech (to ja mam papiery). Jestem slaba i wszyscy wywieraja na mnie
presje jaki to on dobry, gdzie ja znajde drugiego takiego itp. Ale czy tylko
dobrocia czlowiek zyje ? Jest wiele powodow ktore mnie sklaniaja do tej
decyzji. Ale wszyscy wokol rodzina twierdza ze wybrzydzam. A ja juz tego nie
moge zniesc. Czy naprawde to ja robie zle? Pomozcie
    • justyna2805 Re: Chce odejsc ... 30.09.05, 22:14
      Mysle, ze powinnas dobrze przemyslec cala sprawe i jesli faktycznie dojdziesz
      do wniosku, ze jest to wlasciwa dobra decyzja nie sluchaj znajomych, rodziny i
      innych, bo tak naprawde nikt nie wie co dzieje sie w Twoim domu, w Twojej
      rodzinie, w Twoim sercu. Sama bylam w podobnej sytuacji 10 lat w zwiazku z
      czego 5 lat malzenstwa. Wszystkim wydawalo sie, ze jestesmy idealni...
      Dlaczego...? Bo nie bylo awantur, nie klocilismy sie, maz mnie nie bil, nie
      pil... ale ja bylam nieszczesliwa. W domu praktycznie nie rozmawialismy, na
      zewnatrz pozory. Czasami w zyciu trzeba podejmowac trudne decyzje, ta wlasnie
      do takich nalezy. Tylko jeszcze raz podkreslam... przemysl to dobrze, bo to
      sciezka z ktorej trudno jest zawrocic!
    • dana03 Re: Chce odejsc ... 23.10.05, 01:53
      Jeśli jesteś pewna, że chcesz odejść, zrób to, co ci dyktuje serce. To przecież
      twoje życie, nie przejmuj się zdaniem znajomych czy rodziny. Życie jest zbyt
      krótkie, by je zmarnować na bylejakość. Jeśli uważasz, że już nic cię z mężem
      nie łączy i nie widzisz przyszłości w tym związku to odejdź. Dlaczego myślisz,
      że nie dasz rady? Nawet nie przypuszczasz, jaką kobiety mają siłę, wiem coś o
      tym.
      Byłam w takiej sytuacji mając dwoje dzieci, chciałam odejść. Nie chciałam tak
      żyć, mąż potrzebował matki, nie żony. Dla mnie był jak trzecie dziecko, nie
      miałam już siły ani chęci, prosiłam, tłumaczyłam. Nie widział problemu, a ja
      głupia dalej żyłam nadzieją, że się zmieni. Do dziś żałuję, że wtedy go nie
      zostawiłam, a jeszcze dałam sobie zrobić trzecie dziecko. Dopiero po 18 latach
      małżeństwa wniosłam o rozwód, dlaczego tak późno, skoro po 9-ciu latach byłam
      pewna, że nie chcę z nim być? Często zadaję sobie to pytanie.
      Nie zrób takiego błędu jak ja, tymbardziej, że mieszkasz w Niemczech, poradzisz
      sobie, wierzę w to. W Polsce prawo nie jest przychylne samotnym rodzicom, ale
      to jest temat na osobny wątek. Serdecznie pozdrawiam
    • user123456 Re: Chce odejsc ... 26.10.05, 23:32
      podaj jakies faktyczne przyczyny , a nie ze poprostu chcesz odejsc .Kochanie
      kiedys sie konczy (to tylko hormony),zawsze stawialem na przyjazn !!! jak masz
      coreczke to i tak jetes skazana na kontakty z nim !!!!!!!! Niemcy to nie
      POlska gdzie mamusia moze zrobic co chce a sad przymknie na to oko
      • kraxa czemu za niego wyszłaś??? 02.11.05, 15:26
        Moze odpowiedz na to pytanie pozwoli Ci podjac decyzję. Ja sie rozwiodłam, ale
        po jakims czasie przestałam ta decyzję uważać za jednoznacznie pozytywną. Radze
        sobie, mam pracę, itepe, jednak w tej chwili uważam, ze decyzja o rozwodzie to
        OSTATECZNOŚĆ!!! Nie ulegaj tak łatwo jakims swoim podświadomym podszeptom.
        Niechętnie przyznam racje Cipolakowi, oczywiscie w innej formie, że o ponowny
        TRWAŁY związek jest naprawdę trudno.
        • user123456 Re: czemu za niego wyszłaś??? 08.11.05, 23:55
          kraxsa user to user a nie Cipolak .user jest tez na skraju rozwodu i nie
          potrafi zrozumiec dlaczego .dlatego tu zaglada
          • mati29 Re: czemu za niego wyszłaś??? 15.11.05, 11:04
            idz na calosc!
Pełna wersja