aagnieszka76
05.10.05, 09:39
Jestem dopiero pół roku po slubie, a już myślę o rozwodzie. Przyczyna jest
taka,że po prostu nie kocham męża. To od początku było takie małżeństwo z
rozsądku,miałam 29 lat, wszyscy mówili,że czas przestać szukać księcia z
bajki,że to dobry człowiek,a potem może być za późno na założenie rodziny. I
niestety,pod wpływem namów rodziny zdecydowałam się na ślub. Mąż jest
przyzowitym człowiekiem, nie pije ,nie bije itd.,ale nie wyobrażam sobie
tkwić do końca zycia w takim letnim związku, bez uczuć. Niedawno też poznałam
człowieka,którego chyba byłabym w stanie pokochać. Chcę się rozwieść,ale nie
wiem czy sąd uzna te okoliczności za wystarczające do orzeczenia rozwodu.Mamy
rodzielność majątkową,co chyba trochę całą rzecz ułatwia.
Mężowi na mnie zależy i wiem,że bedzie się starał nie dopuscić do rozpadu
tego związku. Zdaję sobie sprawę,że źle zrobiłam ,decydując się na to
małżeństwo,że bardzo go krzywdzę,ale chyba lepiej zakończyć to już teraz,a
nie za kilka lat,kiedy będą dzieci.Czy dostanę rozwód?