mąż nie zgodził się... - co dalej??

04.11.05, 08:59
kilka dni temu miałam 1 rozprawę pojednawczą, na której oznajmiłam wszem i
wobec że nie kocham meża jest mi obojętny i nie chce sie z nim jednać....
dodam, że żyjemy od 2.5 roku w separacji w miedzy czasie obydwoje mieliśmy
innych partnerów, próbowalismy 2 razy się pogodzić - obydwa razy skończyło
sie fiaskiem, nie mamy dzieci - wiec chyba czas na zakończenie tego rozdziału
życia... niestety moj mąż oznajmił ze mnie kocha i nie zgodzi sie na rozówd :
( kurcze ale co tu ciągnąc jak facet jest mi obojętny ja nie mowie ze jest
zły ale ja go juz nie kocham wiem to jak nic na świecie - nie jest to
decyzja podjęta pod wpływem chwili - kosztuje mnie to naprawde wiele
emocji... ale na siłę z nim być nie potrafie :( nie wiem co teraz?? nie ma
terminu kolejnej rozprawy, nie wiem co poczać - on ma 14 dni na uzasadnienie
dlaczego nie... a co potem?? jaki kolejny krok powinnam uczynić by jak
najszybciej zakończyć tę dziecinade??? dodam, ze pani sedzina utwierdzala go
w tym ze "oczywiscie moze sie pan nie zgodzic na rozwód" ech...
    • mega35 Re: mąż nie zgodził się... - co dalej?? 08.11.05, 07:41

      • user123456 Re: mąż nie zgodził się... - co dalej?? 08.11.05, 23:44
        spelniaz wszyskie wymogi pelnego i zupelnego rozkladu malzenstwa , wiec jego
        zgoda czy niezgoda moze nie wiele zmienic w toku sprawy bo nie macie dzieci .
        jedynie ja przedluzy , a co zatym idzie pociagnie wieksze koszty
        • bycszczesliwa Re: mąż nie zgodził się... - co dalej?? 15.11.05, 09:50
          nio pewnie z czasem dostane ten rozwód - taką mam nadzieję, tylko nie wiem co
          teraz zrobić, jaki mam wykonac ruch, czekać aż dostanę jakieś powiadomienie z
          sądu czy dzwonić pytać czy maż cosik napisał i prosić o ustalenie terminu
          kolejnej rozprawy??
          • damisa Re: mąż nie zgodził się... - co dalej?? 06.12.05, 00:46
            Ponaglanie nic nie da. Właściwie jest nie na miejscu. Sędzia i tak już pewnie
            zaplanował termin, tylko powiadomienie przyjdzie później. Albo czeka na
            uzasadnienie, żeby podjąć decyzję, czy sprawa bedzie ciągnąć się czy zaraz
            kończyć (moze macie jakieś wspólne zobowiązania, gdzie konieczne byłoby
            małzeństwo? Licho wie, co myśli sędzia)Ja rozwodzę się już trzeci rok... z 3.
            dzieci i majątkiem. Bądź cierpliwa.
            • bycszczesliwa Re: mąż nie zgodził się... - co dalej?? 06.12.05, 09:52
              nie mamy dzieci ani żadnych zobowiązań... a tak poza tym to nie wiem czy to
              mialo sens ale napisalam do sądu prośbe o ustalenie terminu rozprawy...
              zobaczymy co bedzie...
    • damisa Re: mąż nie zgodził się... - co dalej?? 22.01.06, 00:20
      i co, masz odpowiedź z sadu?
Pełna wersja