Witam....

05.01.06, 00:03
Trafilam na forum przypadkowo. Moze napisze w skrocie o ile mi sie uda:)
Jestem w trakcie rozwodu od roku.....rozwod z orzekaniem o winie .Zdrada meza
..... Gdyby ktoras miala jakies pytania to pytajcie ,ja juz czekam mam
nadzieje na ostatnia sprawe i po ptokach.Jestem dobrej mysli.
    • magdas19 Re: Witam.... 05.01.06, 10:54
      a czy masz Dzieci? jak wygląda sprawa z orzekaniem o winie?
      • pomidorowa5 Re: Witam.... 21.01.06, 17:15
        Przepraszam,ze tak pozno odpisuje . Tam mam dziecko ..... Sprawa z orzekaniem o
        winie to innymi slowy wywlekanie wszystkich brudow na swiatlo dzienne przed
        obcymi ludzmi. To klamstwa i oszczerstwa,ktore docieraja do Twoich uszu a ty
        mozesz w tym czasie tylko milczec. No i ciagnie sie to troche dlugo.Pozdrawiam
    • duszka2 Re: Witam.... 15.01.06, 19:47
      czy bez dowodów zdrady może byc orzeczenie winy, że on jest winny rozpadu
      małżeństwa? Chodzi o zaburzenia osobowości, depresje, których nie leczył, brak
      miłosci gdy sie pobieralismy z jego strony i ukrywanie leczenia u psychiatry.
      • pomidorowa5 Re: Witam.... 21.01.06, 17:17
        Duszko.Szczerze mowiac trudno mi powiedziec czy w Twoim przypadku uznaliby wine
        meza .Piszesz o nieleczonej depresji- z tego co przysiega mowi,to to,ze jest sie
        na dobre i na zle ,w zdrowiu i chorobie.... Jak udowodnisz,ze maz Cie nie kochal
        biorac z Toba slub? Czy to ukrywanie leczenia bylo po slubie czy przed ?
Pełna wersja