nowe zycie, prosze o opinie

14.01.06, 10:30
Witam
Mam pewne pytanie, chcialabym uslyszec opinie osob które miały podobną
sytuację.
Od mieisaca jestem po rozwodzie z mezem, mam dziecko 4-letnie. Moj obecny
facet chce abym zerwala calkowicie kontakty z tesciami i odseparowala sie i
dziecko od tej rodziny, zeby zaczac nowe wspolne zycie. Chce zeby teraz jego
dziadkami byli jego rodzice. Mowi ze boi sie o to ze tesciowie nie sa dla
mnie zyczliwi i moga mowic dziecku zle na moj lub jego temat.
Chce tez zebym pozbawila praw rodzicielskich mojego ex meza, dzieckiem sie
wogole nie interesuje, ale tez nie znecal sie nad dzieckiem , nie bil go. Jak
w takiej sytuacji wygladalo by pozbawienie praw rodzicielskich.
Ostatnio powiedzial mi ze chce wyjechac ze mna i dzieckiem do Anglii moze na
stale zeby odseparowac mnie i syna od tamtej rodziny. Pracujemy tutaj oboje,
ale nie dokonca jestesmy zadowoleni z pracy.
Bardzo prosze o opinie co o tym sadzicie, ja z jednej strony nie chce stracic
tego faceta bo bardzo go kocham, ale z drugiej strony zalezy mi na dziecku i
nie wiem czy moge odciac mu kontakt z rodzina.

pozdrawiam
    • woman-in-love Re: nowe zycie, prosze o opinie 14.01.06, 13:52
      nie rób tego. Bardzo mi sie nie podoba ta postawa. Zastanów sie powazniej nad
      tym facetem. Kiedys twoje dziecko dorosnie i zada Ci kilka pytań. A jak obecny
      sie nie osoi? A jak urodzi się Jego dziecko? To wstrętna postawa. Jak
      wytłumaczysz w przeyszłości swoje postępowanie: facet mi kazał? Chyba masz
      swoją wolę.
    • bullock Re: nowe zycie, prosze o opinie 15.01.06, 00:07
      Nie rób tego. Dziecko ma prawo do kontaktów z ojcem. Jak będzie duże to samo zadecyduje, czy chce się z nim widywać. Pochodzę z rozbitej rodziny. Ojciec nie interesował się mną. Nawet nie wiedział do jakiej szkoły chodzę. Obecnie, nasze kontakty są częste i przyjazne. Wiem, że mogę na niego liczyć. Trochę to trwało,ale dorósł do ojcostwa. Mama nigdy nie mówiła o nim źle i dziękuję jej za to.Jest bardzo mąda. Teraz mam oboje rodziców. Wprawdzie nie "w kupie", ale są.
      Porozmawiaj z teściami, co oni sądzą na ten temat. Może niesłusznie ich chcesz karać za winy syna???.
      • laura_ola Re: nowe zycie, prosze o opinie 16.01.06, 08:54
        Moj maz nie intersuje sie zbytnio dzieckiem. Nie mieszkamy razem od prawie
        roku. Z tego co wiem to on poznal jakas dziewczyne i mieszka razem z nia ale
        nie wiem nawet gdzie.
        Bardziej boje sie sytuacji ze któregos dnia na zlosc bedzie chcial zaczac
        ingerowac w zycie malego...
        • woman-in-love Re: nowe zycie, prosze o opinie 16.01.06, 09:13
          nie przewiduj najgorszego. Jeśli bedzie chciał widywać dziecko nie stawiaj
          przeszkód. Ze względu na dziecko, nie na jego ojca.
          • laura_ola Re: nowe zycie, prosze o opinie 16.01.06, 09:14
            oczywyiscie, ale on nie chce go widywac...
            powiedzial ze dziecko to dla niego tylko alimenty...
            • myszka190 Re: nowe zycie, prosze o opinie 06.02.06, 20:50
              nie rób tego nie pozbawiaj dziecka ojca , jak on nie chce sie z nim spotykać to
              ok ale jak będziesz chciała pozbawić go praw rodzicielskich ,żeby wtedy
              zabardzo nie zaczął sie interesować dzieckiem na złość Tobie bo akurat w zyci
              może coś sie jemu zaczeło nie układać i przypomniał sobie o dziecku. Jak
              dziecko dorosnie to samo zdecyduje czy chce z nim utrzymywać kontakty , jak nie
              robi krzywdy dziecku to nie pozbawiaj go praw. Tym bardziej nie zabieraj
              dziadką wnuka oni napewno go kochaja bardziej niż własne dzieci, jezeli są
              wporządku według Ciebie to nie krzywdź ich za swojego syna odseparowując
              dziadków od wnuka.
              Uwarzaj na tego nowego faceta za bardzo naciska a jeżeli Cie kocha i mu zalezy
              na Tobie i dziecku to powinniście sie dogadać ( czeka Was poważna rozmowa to
              najlepsze rozwiązanie)
    • user123456 Re: nowe zycie, prosze o opinie 07.02.06, 00:50
      lauro_olu jesli naprawde chcesz wyjechac na stale do Wielkiej Brytani to tym
      bardziej powinnoo ci zalezec na dobrych stosunkach z exmalzonkiem .bycmoze
      aktualnie sie nie interesuje swoim potomstwem , ale zbiegiem czasu to moze sie
      zmienic .przedewszyskim bedziesz potrzebowac jego zgody (pisemnej )na
      wywiezienie dziecka za granice Polski , jak to zrobisz samowolnie to poniesiesz
      tego konsekwencje .dla wiekszosci sadow sprawa jest oczywista
      • jagula5 Re: nowe zycie, prosze o opinie 07.02.06, 11:00
        Nie wiesz o czym mówisz!! Jeżeli matka ma paszport dziecka to moze go zabrać ze
        sobą (dziecko) gdziekolwiek jedzie, bo miejsce pozostawania dziecka jest przy
        matce. Podpisując zgodę na paszport wyrażasz jednocześnie zgodę na wyjazdy
        dziecka.

        Ja byłam z synem za granicą przez kilka miesięcy i mój ex gówno mógł zrobić,
        chociaż próbował wiele. Więc zanim napiszesz jaką mądrą radę w stylu dobrego
        wujka z ameryki to się doinformuj.
        • laura_ola Re: nowe zycie, prosze o opinie 07.02.06, 18:50
          dzieki serdeczne za rady.
          Moj maz nie dosc ze nie interesuje sie dzieckiem wogole to dodatkowo jest
          bardzo zlosliwy, straszy mnie ze odbierze dziecko z przedszkola i na kilka
          miesiecy schowa go w takim miejscu ze nie bede wiedziala co sie z nim dzieje.
          Uwaza ze skoro ma do niego pelne prawo to bedzie go bral kiedy bedzie mu sie
          podobalo nie muszac mnie o tym informowac.
          Tylko ze jak pytam czy wezmie go na jakis weekend to mowi ze wymyslam
          absurdalne terminy a on nie ma zamiaru sie do nich dostosowywac.
          Mam wrazenie ze on chce pokazac mi ze to on bedzie decydowal o moim zyciu
          • myszka190 Re: nowe zycie, prosze o opinie 07.02.06, 20:00
            on poprostu chce dalej Tobą rządzić i to przez własne dziecko!!! PALANT
          • jagula5 Re: nowe zycie, prosze o opinie 08.02.06, 10:42
            Ooooo!! To widzę masz świra jak i ja.... Sama niewiem śmiać się czy płakać.
            Skąd się biorą takie skurwy***y??
            Mój straszył mnie i tym, że odbierze dziecko z przedszkola i kiedyś faktycznie
            to zrobił. Takie nowoczesne metody wymuszania na mnie rozwodu bez orzekania o
            winie. Wyłączył komórkę, ja nie znałam nawet adresu jego faktycznego
            zamieszkania, bo wyprowdził się od nas prosto do swojej cizi skrzętnie
            ukrywając gdzie mieszkają.
            Dostałam takiego szału, że natychmiast w akcję włączyłam policję, prokuraturę i
            wszystkie możliwe służby. To był ostatni raz kiedy wywalił taki numer.
            Też myślałam o tym, żeby mu ograniczyć prawa rodzicielskie, ale po czasie
            stwierdziłam, ze nie ma po co. Szkoda prądu.
            Dasz mu raz porządną nauczkę i więcej nie spróbuje. Wiesz, jak dziecko jak raz
            ognia dotknie to wie, ze przy następnej próbie też się oparzy ;)
Pełna wersja