Dodaj do ulubionych

rozwód z orzekaniem o mojej winie....?

22.01.06, 22:31
Moja sytuacja: jestem w separacji (nieformalnej) od pół roku, wychowuje 5-
letnią córkę. Planowałam złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie - uważam
że winni jesteśmy po części oboje i nie ma co sie ciągac po sądach.
dziś dowiedziałam sie że mąż planuje złożyc pozew z orzekaniem o mojej
winie... Argumentuje to tym że to ja od niego odeszłam i odrzuciłam
propozycję naprawy związku. Ja nie czuje się wyłącznie winna, uważam że
prawda jest gdzieś pośrodku, ale zachowanie męża, sposób w jaki mnie
traktował przyczynił sie do rozkładu naszego małżeństwa. Poza tym nie widzę
szans na naprawę...
Powiedzcie czy miałyście podobne doswiadczenia: rozwód z waszej winy???
powiedzcie z czym to się wiąże...
wiem że taka sprawa może sie długo ciągnąć a ja chciałabym szybko mieć to za
sobą. Może lepiej wziąć winę na siebie? Czy walczyć???? czekam na wasze
opinie i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: rozwód z orzekaniem o mojej winie....? 27.01.06, 13:15
      Uznanie twojej winy niesie 2 bezpośrednie skutki:
      a) ty nie możesz żądać rozwodu, jesli mąz nie wyrazi na to zgody,
      b) mąż miałby prawo do alimentów na siebie

      To, że on o orzekanie twojej winy wystąpił, nie oznacza, że sąd na to pójdzie.
      Niestety będzie to prawdopodobnie dłużej trwało i nie unikniesz mówienia o
      szczegółach. Nie bierz winy na siebie, powiedz że na rozwód się zgadzasz, ale
      bez orzekania o winie. Będziesz pytana dlaczego odeszłaś i nie sil się na
      elegancję, tylko powiedz co cię do tego skłoniło.

      Zresztą - warto skorzystać z pomocy prawnika, albo chociaz z porady - żeby
      prawnik naświetlił ci mozliwe scenariusze. Niektóre organizacje udzielają
      bezpłatnych porad, z tym że raczej w dużych miastach.
    • eunika Re: rozwód z orzekaniem o mojej winie....? 27.01.06, 21:58
      jesli wiesz ze on planuje zlozyc pozew, zloz swoj pierwsza, prawo nie dopuszcza dwoch pozwow w tej samaj sprawie, wiec w sadzie kto pierwszy ten lepszy. nie bierz winy na siebie, zgadzam sie z poprzednim postem, moze zadac alimentow itd. poza tym wine wbrew pozorom trudno udowodnic tak po prostu i strasznie sie to wlecze. w moim przypadku wina meza byla ewidentna i byly na to dowody ale ze wzgledu na czas poszlam na ustepstwa. powodzenia!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka