kasiatn
22.01.06, 22:31
Moja sytuacja: jestem w separacji (nieformalnej) od pół roku, wychowuje 5-
letnią córkę. Planowałam złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie - uważam
że winni jesteśmy po części oboje i nie ma co sie ciągac po sądach.
dziś dowiedziałam sie że mąż planuje złożyc pozew z orzekaniem o mojej
winie... Argumentuje to tym że to ja od niego odeszłam i odrzuciłam
propozycję naprawy związku. Ja nie czuje się wyłącznie winna, uważam że
prawda jest gdzieś pośrodku, ale zachowanie męża, sposób w jaki mnie
traktował przyczynił sie do rozkładu naszego małżeństwa. Poza tym nie widzę
szans na naprawę...
Powiedzcie czy miałyście podobne doswiadczenia: rozwód z waszej winy???
powiedzcie z czym to się wiąże...
wiem że taka sprawa może sie długo ciągnąć a ja chciałabym szybko mieć to za
sobą. Może lepiej wziąć winę na siebie? Czy walczyć???? czekam na wasze
opinie i pozdrawiam