aniolek_ze_mnie_jakotaki
07.02.06, 22:15
Jak to według was wygląda jeżeli chodzi o rozwód.Sytuacja wyglada tak:
Żona wyjeżdza za granicę pracuje tam na wspólne wydatki.Przez okres około 5
lat <przyjeżdza 2-3 razy do roku>.Mąż siedzi tutaj wychowuje dzieci żyje
przeciętnie utrzymuje dzieci, siebie dom.To co zarabia żona idzie na kupno
mieszkania, w połączeniu z dorobkiem całego zycia <mąż pracował, żona też
pracowała-wychowywała dzieci, ale oczywiście nikt jej za to nie płacił>
Mąż ma kochankę.Żona nadal wyjeżdza z granicę zostawiajac go i dzieci.Mąż
deklaruje chęć pozostania przy rodzinie.Potem już chce rozwodu. Żona nie
pracuje tu bo nie szuka aktualnie pracy.Zostaje już w kraju bo obawia sie
konsekwencji-rozwód.Ale jeżeli do rozwodu dojdzie to chce z orzeczeniem o
winie.Mąż narazie nie moze sie wyprowadzić bo nie ma gdzie po zadeklarowaniu
wysokości alimentów w ilości 50% swojej pensji, bo Żona nie ma pracy.Błędne
koło.
jak sądzicie jak by to można rozwiązać??
Jak załatwia się takie sprawy?Czy mąż będzie jedynym winnym rozpadu
małżeństwa?Żona nie chce szukać pracy.Maż chce zostawić wszystko dzieciom i
żonie ale chce rozwód bez orzekania o winie bo to sa koszta dodatkowe
bezsensowne.
Jak znacie jakas odpowiedz na moje pytanie to piszcie
Pozdrawiam i dziękuje