la.loba
23.02.06, 21:48
zdecydowalam sie na rozwod, wiem ze to sluszna decyzja, bo nie potrafimy sie
dogadac i nie dogadamy sie. Przede mna sprawa rozwodowa, niby sie nie powinnam
bac, bo moj jeszcze obecny sie zgadza na warunki i oboje chcemy rozwodu, ale
mam nie jasne przeczucie ze moze mi wywinac jakis numer, co robic gdy nie
bedzie chcial placic alimentow, albo bedzie sie wyklocal o spotkania z corka-
od razu powiem ze nie zamierzam stawac na drodze do kontaktow bo mala bardzo
kocha ojca i jest z nim zwiazana, ale beda swieta, urodziny etc, powiedzcie
jak wy sobie poradzilyscie w takich sytuacjach