bede rozwodka

23.02.06, 21:48
zdecydowalam sie na rozwod, wiem ze to sluszna decyzja, bo nie potrafimy sie
dogadac i nie dogadamy sie. Przede mna sprawa rozwodowa, niby sie nie powinnam
bac, bo moj jeszcze obecny sie zgadza na warunki i oboje chcemy rozwodu, ale
mam nie jasne przeczucie ze moze mi wywinac jakis numer, co robic gdy nie
bedzie chcial placic alimentow, albo bedzie sie wyklocal o spotkania z corka-
od razu powiem ze nie zamierzam stawac na drodze do kontaktow bo mala bardzo
kocha ojca i jest z nim zwiazana, ale beda swieta, urodziny etc, powiedzcie
jak wy sobie poradzilyscie w takich sytuacjach
    • sylwiamich Re: bede rozwodka 23.02.06, 22:52
      Nic Cie na to nie przygotuje...wszystko wyjdzie w praniu...ale lepiej przygotuj
      się na hardkor...i mile sie rozczaruj
      • woman-in-love Re: bede rozwodka 24.02.06, 19:41
        Będzie dobrze, poradzisz sobie. Na pewno do przyjemnosci nie nalezy ta
        sytuacja, ale na pewno nie bedzie gorsza niz przed-rozwodowa. Powodzenia, badż
        dobrej mysli :-)
        • la.loba Re: bede rozwodka 25.02.06, 21:10
          dzieki za wsparcie, caly czas sobie to powtarzam ze dam rade ale czasami mam dosc
    • skp110 zrezygnować z rozwodu 20.03.06, 23:39
      • la.loba Re: zrezygnować z rozwodu 21.03.06, 19:21
        nie napisalam ze mam watpliwosci, czy sie zastanawiam, wiem czego oboje chcemy z
        przyszlym eksiem, wiec porada zrezygnowac z rozwodu sie mija z sednem tego watku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja