pytanie, nie takie zupełnie głupie

22.05.06, 12:37
Dziewczyny, wiem,ze niejdna usmieje się z tego pytania ale...Za tydzień mam
sprawę rozwodową, i nie wiem jak sie ubrać???Opowiedzcie jakie jest wasze
zdanie , ....
    • koni42 Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 22.05.06, 13:41
      Mnie też to czeka, więc jestem ciekawa opinii. Na mój gust, to skromnie i lekko
      depresyjne barwy. Może na szaro? I chyba spodnie, żeby pokazać, że przejmujemy
      męską rolę w domu.
      • agniesia.g Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 22.05.06, 13:43
        heheh ja mialam na 1 sprawie szary kostium / ale ze spodnica.../ na drugiej
        spodnie i czarna koszule :)
        • niechciana_anielica Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 22.05.06, 14:09
          haha..ta kolorystyka kojazy mi się z "Nigdy w życiu".Przyznam,że ja też takie
          zestawy brałam pod uwagę, skromnie,ale mimo wszystko elegancko, i broń boże
          nie "ciotkowato".
          Jak widzę nie tylko ja mam ten"problem" ;-)
          • mmmal Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 22.05.06, 15:41
            Hm, ja ubrałam się na czarno (nie licząc wzorków na rajstopach), ale nie z
            powodu pogrzebowego nastroju ;) a z myślą o eleganckim oblewaniu PO ;)
            A tak serio - znajomi odradzali nieformalne stroje, jakie noszę na codzień. W
            zalezności od humoru sądu można spodziewać się większej lub mniejszej bury za
            sandały na gołych stopach, a delikwentów w szortach na rowerze nie wpuszczają w
            ogóle ;)
            Pozdrawiam :)
          • agniesia.g Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 22.05.06, 20:01
            hehe , no nawet na to porownanie z Judyta nie wpadlam ;)
    • niechciana_anielica Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 22.05.06, 16:02
      jadnak grzeczny garniturek i pantofle to najbezpieczniejsze zestawienie..no to
      trzeba ruszyć na zakupy.
      A może fryzjer i kosmetyczka, żeby niegodziwiec zobaczył,że nie "zapuściłam
      się" i kwitne nadal???
      • mmmal Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 22.05.06, 16:08
        Piękna poczujesz się pewniej :)
        Zresztą i tak wszystkie jesteśmy jak kwiatuszki ;)
    • karo_72 Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 23.05.06, 00:00
      ubierz się tak zebys sama czuła się poprostu dobrze, sprawa rozwodowa nie jest
      napewno niczym przyjemnym, ale gdy juz opuscisz mury sądu zafunduj sobie coś
      miłego - takiego tylko dla siebie-poprawi Ci nastrój! badz dzielna!
      • niechciana_anielica Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 23.05.06, 10:10
        to jest moja pierwsza sprawa, bez orzekania o winie,trzymajcie kciuki
        dziewczyny.Dziękuję za wskazówki..pozdrawiam serdecznie
        I jak mówią "tego kwiatu to pół światu" ;-) czyli wszystko jeszcze przed nami.
        • buffka Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 25.05.06, 15:22
          a czy moge iśc w jeansach i jakiejś eleganckiej bluzce koszulowej???
    • jolunia01 Re: pytanie, nie takie zupełnie głupie 25.05.06, 21:55
      Ja na pierwszą wyszłam na niecałe pół godziny z pracy (do sądu miałam 5 minut
      piechotką) w stroju prawie służbowym, tylko że ponieważ pracuję w nietypowej
      instytucji to strój ten składał się ze złotych sandałków, długiej jedwabnej
      czerwonej spódnicy z półtora koła, jedwabnej haftowanej w kwiaty bluzki i
      złotej torebeczki. Wrażenie na "Wysokim Sądzie" zrobiłam duże. W sumie
      rozwodziłam się 22 minuty (2 rozprawy - 7 i 15 minut). Na drugą ubrałam sie
      bardziej konwencjonalnie, tzn. spódnica była granatowa, a bluzka szara.
Pełna wersja