Dodaj do ulubionych

Kobiety ile w was jest nienawiści

23.05.06, 03:51
Tak sobie czytam i czytam to co piszecie i wrotki mi się wypinają. To dziwne
bo ja jestem po waszej stronie, tzn. to ja zostałem wyrzucony z domu,
pozbawiony tego co było, co stworzylismy, bo moja eks znalazła sobie młodszego
(od niej o 19 lat!!!)
I w zasadzie już mi przeszło bo to chyba jakoś 3 rok minął, jestem z kimś kogo
bardzo kocham, z kim jestem szczęśliwy i pomimo że został jakiś uraz to biorę
to na miękko.
Chociaż z drugiej strony to może macie i racje, nie wiem po co to piszę,
czytam posty i ogarnęła mnie wielka chęć napisania czegoś do was, że kobiety
też potrafią być kanaliami.
Obserwuj wątek
    • koni42 Re: Kobiety ile w was jest nienawiści 23.05.06, 11:33
      Witaj. Najpierw się wsciekłam, jak przeczytałam tutuł, a potem mi przeszło...
      Co do tytułu: czy czytałeś kiedyś podobne fora dla mężczyzn? To się dopiero
      nazywa nienawiść! Jeżeli dobrze czytałeś, to wiesz, że kobiety, które tutaj
      piszą są wściekłe na swoich mężów, albo porzucone, ale tkwiące w gównie od lat.
      Przede wszystkim jednak martwimy się o swoje dzieci, o ich psychikę o nasze
      życie - nowe życie, dzilimy się radami, nawet w tak prozaicznych rzeczach jak
      strój na sprawę rozw. U mężczyzn inaczej: jad, żółć i wściekłość, bo Ci
      porzuceni nigdy nie szukają winy w sobie, tylko w okolicznościach: inny
      mężczyzna, problem byłej żony itp. Ciekawa jestem, dlaczego Tweoja żona to
      kanalia? Piła, biła Cię, wyzywała, poniżała, deptała psychcznie, nie wspierała
      w sprawach prywatnych, nie pomagała w domu (pranie, gotowanie, sprzątanie,
      opieka nad dzieckiem - zakładając, że Ty sam to wszystko robiłeś)? Jeżeli tak,
      to była kanalią, tak jak mężowie...byli... na szczęście na tym forum.
      Pozdrawiam i życzę szczęścia w nowym związku.
        • galareta2 Re: Kobiety ile w was jest nienawiści 23.05.06, 14:25
          Całkowicie Cię rozumiem Mati, bo moj mężczyzna zycia ma własnie taką żonę - ani
          z niej matka ani żona, ani kochanka ani w ogole ktos, kto oprocz spania pod
          wspolnym adresem ma z nim cos wspolnego. I ja jestem w zwiazku, w którym tak
          samo mało znaczę wobec mojego męża, jak on wobec swojej żony ... We mnie nie ma
          jadu - to ja jestem tą winną w związku, bo to ja odwróciłam sie od swojego
          męża .. bo czułam i widziałam coraz dobitniej, że jestem mu potrzebna
          do "zabezpieczania" mu dobrego wizerunku jego wlasnej osoby ale nie do
          kochania, uczuć, miłośći, ciepła, kontaktu ... A ja własnie tego potrzebuję by
          zyć!
      • mati_77 Re: Kobiety ile w was jest nienawiści 23.05.06, 16:26
        Nie chce mi się udowadniać Tobie, że jets tak a nie inaczej. To już jest dawno
        za mną. Nie dotyczy mnie. Ja nie mówię, że jestem idealny, na pewno też miałem
        coś za uszami. Ale krótki przykład. Przez 7 lat bycia razem dwa razy, dwa razy i
        jeszcze raz powtórzę, dwa razy mogłem wyjść ze swoimi kumplami. Raz poszliśmy na
        drugą część matrixa, a drugi wypad to oblewanie zakończenia studiów. i tylko
        dlatego, że sama wyszła z koleżankami tydzień wcześniej.
        Od razu tłumaczę, że nie mam problemu z alkoholem, nie jestem agresywny, nie
        podrywam dziewczyn w pubach (chyba, że już po rozsatniu), nie flirtuję z
        koleżankami z pracy (o co wiecznie byłem podejrzewany) i ogólnie przez 7 lat
        nigdy jej nie zdradziłem, ani nie dopuściłem do żadnego flirtu. Za to słyszałem,
        że latam za babami, że sypiam z tą czy tamtą - horror. Ale według koni i tak ja
        jestem winien. I niech tak zostanie. Jestem już wyleczony.
    • julie-bell2 Re: Kobiety ile w was jest nienawiści 29.05.06, 18:27
      obie strony mogą się "pochwalić " tym samym-jak Cię ktoś zdradzi albo powie, ze
      już Cię nie kocha to świat się wali obojętnie czyś kobietą czy meżczyzną-
      zraniona duma własna nie pozwala spać, umysł obmysla zemstę i pragnie
      jednocześnie wybaczyć-pomieszane to wszystko...kanalie to my to prawda-człowiek
      człowiekowi...ale każdy ma prawo zakończyć zwiazek w którym mu źle-po latach to
      się rozumie
    • herself1 Re: Kobiety ile w was jest nienawiści 29.05.06, 19:29
      Każdy widzi to, co chce zobaczyć.
      Ja na tym forum bardzo rzadko zauważam wpisy kobiet,
      z których... wyziera nienawiść do eks.
      Trzeba zrozumieć chwilowe emocje, chęć <ZEMSTY>
      kobiety jednak szybciej dochodzą do autorefleksji,
      w przeciwieństwie do panów,
      sorry... ale u Ciebie <ból>, że ona znalazła 19 lat młodszego,
      jest bardzo widoczny. Czy Ty miałeś jakiś wpływ na jej wybór i jakie to ma
      znaczenie, że ten <drugi> był akurat zdecydowanie młodszy?
      Ważne jest chyba to, że ona zdecydowała o zakończeniu Waszego związku.
      Bo coś musiało być nie tak, a że przy osobie 19 lat młodszej poczuła ... impuls
      do odejścia, to bez znaczenia. To jest jej problem i jej życie.
      A może przypadek?

      Trudno zachować dystans, ja próbuję, bo od mojego rozwodu minęło wiele lat.
      Ale nie sądzę, aby ten dystans wynikał z upływającego czasu,
      wynika ze zrozumienia, że związek ma sens, jeśli dwoje ludzi o niego walczy,
      jeśli ktoś odchodzi i zamyka drzwi,
      to trzeba się z tym pogodzić,
      i wyzbyć się <nienawiści> do ... podobnych.
      A Ty chyba dokonałeś <projekcji>,
      widząc w wypowiedziach forumowiczek swoją eks.
      Wyzbądź się tego.
      Pozdrawiam.
      HS

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka