foerster
29.05.06, 11:00
pytam, bo juz sie pogubilam. W pozwie nie ma wzmianki o alimentach. Jestesmy
zgodni co do rozwodu = bez orzekania o winie. Czy w tym wypadku sad zasadzi
alimenty od ojca? Maz uwaza, ze utrzymanie dziecka jest moim problemem i
swego rodzaju kara za to, ze zniszczyl mi 7 lat zycia. Nie chce mi sie z nim
szarpac, bo to zupelnie nie ma sensu i nie chce mi sie juz ogladac jego geby,
ale wewnatrz czuje, ze to troche niesprawiedliwe...
Dzieki za pomoc i pozdrawiam
F.