julie-bell2
29.05.06, 18:23
po rozwodzie dostałam wszystko-samochód, mieszkanie, poniósł koszty rozwodu i
zgodził się, że rozwód jest z jego winy:)Dzieci nie mieliśmy. mój stan życia
nie pogorszył się bo zarabiałam i zarabiam 2 razy tyle co on-on dalej po 4
latach on nie ma teraz nic-czy jestem w stanie pognębić go na tyle by uzyskać
coś od niego?nie choruję i na nic mi nie potrzeba-ale gdyby mozna było...:)
słyszłam że mam na to 5 lat od daty rozwodu