myszka190
30.05.06, 12:36
Odeszłam od męża z powodu czynnej choroby alkoholowej , złego traktowania
mnie przemocy fizycznej i psychicznej. Jak zobaczył , że rozwód to nie żarty
tak odrazu przestał mnie nękać telefonami i przyjezdżaniem do mnie .
I co teraz mi zoastalo , teraz jak nie mam z nim dłuższego kontaktu to
zapomniałam o tym złym co robił a trwalo to pare lat , a tęsknie za nim tym
dobrym , normalnym i fajnym takim w którym sie zakochałam bez wódy.
Czy któś cos podobnego przezywa?