poradnia malzenska...

31.05.06, 15:53
Proszę o pomoc. Myślałam o rozwodzie, ale po przeczytaniu postów na forum,
pomyślałam, że może warto spróbować pomocy u specjalistów.
Napiszcie, jak to wygląda, proszę. Zupełnie nie wiem, jak się do tego zabrać.
Jestem z Poznania, może ktoś tutaj korzystał z pomocy?

PS Mam rocznego synka i dla niego chciałabym spróbować naprawić nasze
małżeństwo.............
    • po38 Re: poradnia malzenska... 31.05.06, 16:38
      Nie mam takiego doświadczenia jak Ty ale miałem podobną sytuacje mianowicie
      presadziłem nasz zwiazek wisiał na włosku. Moja dziewczyna mała do wyboru
      zostawic mnie albo przebaczyć (a to bardzo trudne). Wybaczyła mi a ja staram
      się teraz ze wszystkich sił żeby Była szczęśliwa.Zdaje sobie sprawe z mojej
      winy i bardzo przykro mi z tego powodu. 1. Odpowiedz sobie czy naprawde
      naprawde kochasz swojego męża. 2. Co o tym mówi Twoja wiara. 3.Dowiedz się jaki
      jest jego stosunek na tema "co dalej?" 4. Przedstaw swoje warunki Wieże w
      Ciebie że dasz rade. A serce podpowie Ci co dalej powodzenia. pa
    • myszka190 Re: poradnia malzenska... 31.05.06, 16:42
      moja zznajoma chodzi z mężem do poradni rodzinnej , podobno na pierwszej
      sprawie rozwodowej sedzie dla ratowania małżeństwa proponuje wizytę w tekiej
      poradnii, ja nie wiem gdzie szukac takiej poradni w Poznaniu , ale może popytaj
      w poradnii zdrowia psychicznego tam dadzą ci namiary i powinni cos wiedzieć na
      ten temat gdzie to jest. Moja koleżanka chodzi do takiej poradnii , moża sie o
      sobie duzo tam dowiedzieć i pomóc samemu sobie , czasmi nawet nie wiadomo , ze
      przyczyna rozwodu moze byc problem z samym soba a nie z zwiazkiem a jak sie
      znajdzie przyczyne to moza to juz wtedy zacząć naprawiać , powodzenia i
      gratulacje że nie wstydzisz sie szukać pomocy wśrod obcych , to bardzo wazna
      bariera do przekroczenia , a bardzo duzo daje pozwala na zobaczenie problemu
      swierzym okiem specjalistów , trzymam kciuki za uratowanie tego małżeństwa!!!
    • judge_judy Re: poradnia malzenska... 31.05.06, 18:09
      aby terapia pomogla malzenstwo, OBYDOWJE musza tego chciec, nie tylko zona, lub
      nie tylko maz. Bylam z eks w poradni, bylam potem sama, bo on stwierdzil ze
      nikt mu nie bedzie takich durnot gadal. Zrozumialam, ze nie ma co tutaj
      naprawiac, po prostu trzeba wiac.
      • desan Re: poradnia malzenska... 07.06.06, 16:41
        dziękuje bardzo za odpowiedzi i wsparcie:)
        • mja-1 Re: poradnia malzenska... 08.06.06, 09:33
          Witam!
          Na stronie www.kobiety.pl jest lista poradni Towarzystwa Rozwoju Rodziny
          (głownie w większych miastach)- pod zakładką Macierzyństwo-organizacje dla rodziców.
          Być może te"większe" poradnie pomogą wskazać "mniejsze"- w małych miastach.
          W kazdym razie można tam uzyskać pomoc w "dziele ratowania rodziny i małżeństwa".
          • desan Re: poradnia malzenska... 10.06.06, 23:54
            super info!
            dzięki
            • desan Re: poradnia malzenska... 21.07.06, 00:27
              no i nic z tej poradni nie wyszło
              mąż powiedział, że to ja mam problem, a nie on
              a poza tym, to on nie ma zamiaru opowiadać się obcym ludziom....
              żadne argumenty do niego nie przemawiają - po prostu to ja jestem zła i robię
              awantury i go nie kocham, a w ogóle, to wyszlam za niego, bo bylo mi tak
              wygodnie..............
              ręce i nogi opadają
              płakać się chce
              jak próbuję rozmawiać, to albo wychodzi, albo nic nie mówi,albo daje odp, jak
              powyżej (główny powód- jestem zła)
              ja już nie mogę..... ciężko mi
              co ja chciałam ratować, nie wiem..........
              najgorsze, jest to, że faktycznie się zastanawiam,, czy to wszystko nie moja
              wina... pomieszało mi się wszystko w głowie
              ratunku:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja