Jak mam przestac go kochac...

01.06.06, 17:41
Jestem na skraju zalamania. Moje zycie wydaje mi sie jakism abusrdem, pomylka.
Lada dzien powinnam zlozyc wniosek rozwodowy. Dlaczego - opisuje w tym watku

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19241&w=42572619&a=42572619

Moje malzenstwo mnie wykancza. A wlasciwie nalog meza.
Nie moge jednak przestac go kochac... jest mi tak strasznie ciezko, tak
okropnie źle. Wiem, ze powinnam juz dawno zalozyc sprawe rozwodowa, skonczyc
te farse, zaczac zyc. Ale nie moge. Kocham go. Bardzo. On twierdzi, ze tez
mnie nadal kocha. Wiem, ze jest dobrym czlowiekiem. Gdyby byl skur....nem
byloby mi latwiej odejsc. Niestety, on jest po prostu slaby, leniwy i
nieodpowiedzialny. Tylko i aż. Nie chce juz walczyc o nas, nie chce poddac sie
leczeniu. Bo tak jak zyje, jest mu po prostu latwiej. Nawet gdy odejde, nie
stoczy sie. Ma pieniadze, ma z czego zyc, ma swoje towarzystwo. Bedzie dalej
wiodl sobie swoje zycie trzeżwo-pijacego alkoholika i narkomana ktory przed
swiatem ma pogodna twarz wyluzowanego goscia, i ktory po powrcie do domu wyje
z rozpaczy nad bezsensem wlasnego zycia i wlasna slaboscia.

Gdyby nie bylo miedzy nami kiedys dobrze i pieknie byloby latwiej odejsc.
Wszystko runelo gdy zaczal sie jego nalog. Rozsadek mowi mi bym uciekala od
niego i ratowala siebie, skoro nie da sie nas obojga. Serce mowi mi ciagle -
jak mozesz, przeciez sie kochacie. Rozum znowu, ze z pustego i Salomon nie
naleje... skoro on nie chce walczyc. Chyba oszaleje...
    • judge_judy Re: Jak mam przestac go kochac... 01.06.06, 18:10
      a moze warto zastanowic sie nad separacja? nie musi to byc rozwod ale
      separacja. Moj kuzyn tez okropnie pil, prawie ze nie umarl bo mial cukrzyce i
      wyjechal sobie z drugim cukrzykiem do Niemiec, tak dali czadu ze kolega sie
      przekrecil na drugi swiat, a kuzyn lezal w szpitalu ponad miesiac nieprzytomny.
      Zona sie z nim rozwiodla i co? Po rozwodzie doszedl do siebie, bo oprzytomnial
      i przestal pic. Amputowali mu zgnile palce u nogi i kawalki kosci ze szczeki bo
      tez mu gnilo, zmnienil sie nie do poznania nie tylko fizycznie ale i
      psychicznie. Zona do niego wrocila, wzieli jeszcze raz slub i doczekali sie
      nawet i dziecka. Czasami milosc wymaga wyrzeczenia, z obydwu stron.
      • myszka190 Re: Jak mam przestac go kochac... 01.06.06, 19:15
        judge_judy to co npisałaś(eś)o swoich znajomyuch że sie zeszli i doczekali
        dziecka to wymarzona końcówka dla mojego związku , jak ja bym chciała tak
        kiedyś napisać o swoim związkuże tak sie szczęśliwie skończyła cala ta moja
        tragedia zyciowa.
        Bardzo sie utorzsamiam z annak06 , przezywam dokladnie to samo co TY ale może
        moje uczucia już troche przygasły ale na pierwszym miejscu nadal jest milość do
        męża z ktoirym nie jestem i to góruje cały czas nad wszystki , jak byla jakaś
        pigułka ktora pozwala sie odkochać , kupilabym ja nawet za wszystkie
        oszczędności jakie mam, wtedy to wszystko wogule by nie bylo trudne ten rozwód,
        osobne zycie itd itd , strasznie cie rozumiem co przeżywasz ja czuje sie
        identycznie , tylko tyle moge ci poradzić jak juz kompletnie sobie z tym nie
        radzisz ja poprostu biore sie do pracy fizycznej i ciężko pracuje wtedy mi to
        jakos na chwile przechodzi , jak sie zmecze fizycznie to na duszy jakos lżej :-
        )) trz\ymaj sie jak znajdziesz na swoje problemy lekarstwo to ja z chęciom też
        z tego skorzystam
    • 666jola Re: Jak mam przestac go kochac... 01.06.06, 21:00
      Ratuj go jeśli jest jakakolwiek szansa. Jeśli nic nie da się zrobić, odejdź bo
      żyjąc przy nim niszczysz siebie. Nie pozwól jego nałogowi zmarnować twojego
      życia, bo masz je tylko jedno!
Pełna wersja