ubsola
14.06.06, 19:35
Witajcie,
Bardzo proszę o radę od osób, które rozwodziły się w Warszawie. Czy znacie
jakiegoś solidnego adwokata, który nie jest zbyt drogi? Na razie chodzi tylko
o poradę.
Problem jest następujący: miesiąc temu wyprowadziłam się od męża, który mnie
dręczył psychicznie i coraz częściej szantażował samobójstwem (jeśli zrobię
coś nie po jego myśli). Mąż na razie nawet nie podejrzewa, że mogę chcieć
rozwodu. W jego rodzinie to kobiety muszą się "dostosować" do mężczyzny i
raczej nie są traktowane poważnie.
Po ślubie moi rodzice dali nam sporą sumę pieniędzy, na urządzenie
mieszkania. Pieniądze te wydaliśmy na meble, sprzęty i drobiazgi niezbędne w
domu. Niestety nie mam na to faktur. Mogę przedstawić tylko zaświadczenie z
banku, że taka suma wpłynęła na konto.
Wiem, że mąż będzie chciał mnie "ukarać" i wyprze się wszystkiego. Jak
mieszkaliśmy razem mówił w żartach, że całą tą sumę "przejadłam". Gdyby to
były przezemnie zarobione pieniądze, machnęłabym ręką, ale moi rodzice
ciężko na nie pracowali.
Dla męża, gdyby był honorowy, oddanie tej sumy nie stanowiłoby problemu, jest
bogatym człowiekiem.
Proszę osoby, które miały podobny problem, żeby napisały co można w takiej
sytuacji zrobić.
Z góry dziękuję. Nie mam stałego dostępu do Internetu, więc pojawię się w
piątek.