kwiatuszek_28
19.06.06, 12:14
nie wiem ,co robić...wiję się..jestem nieszczęsliwa...
..mojego męża poznałam 6 lat temu...po 9 mies. bycia razem...zaliczyliśmy
wpadkę...ja jeszcze studiowałam..on pracował...byłam zależna od
rodziców..dość niesamodzielna zyciowo..myslałam,ze jedyna opcja jest
slub..nie widziałam innej możliwośći...no i wyszłam za mąz...za
męzczyznę ,którego nie kochałam..tak !!nie kochałam go nawet gdy wypowiadałam
słowa przysięgi...nie mialam odwagi zakończyć naszego krótkiego zwiazku..mimo
ze juz kiedy ze soba byliśmy czułam,ze to nie to...ale cały czas myslalam,ze
jakos to będzie....ale nie było..najpierw mieszkaliśmy z moimi
rodzicami...juz wtedy pojawiły sie problemy...myslałam,ze jak sie
wyprowadzimy będzie lepiej...niestety...okazało sie ,ze nie potrafimy ze soba
normalnie rozmawiać...wiec praktycznie przstaliśmy..
..teraz mieszkamy wreszcie we własnym mieszkaniu (wcześniej
wynajmowaliśmy)..od 2 lat..a ja zaczynam dojrzewac do decyzji o rozwodzie..
..tylko,ze po pierwsze...mój mąz jest bardzo przywiązany do naszej
córeczki..widze jak bardzo ja kocha..i ona jego też...to mnie
powstrzymuję...boje sie,ze jak sie rozwiode ,to unieszczęśliwię ja...
...po drugie..nie wiem czy sama dam sobie radę...
..
niw