azuryt
16.07.06, 17:25
Witam
Miesiąc temu odeszłam od męża po kolejnym pobiciu(to ciągnęło sie już kilka
lat-pobicia, inna kobieta od prawie trzech lat, znęcanie psychiczne), nie
wytrzymałam. Wniosłam sprawę o znęcanie, przedstawiono mu już zarzuty, teraz
miałam sprawe o alimenty i dzieci, ale się nie zjawił. Czeka mnie kolejny
termin. Potem rozwód podział majątku-dom, samochód. Za dużo tego, mam dość.
Mieszkam w jednym pokoju z dwójką dzieci, on został w naszym dużym,pieknym
domu, tamta go odwiedza..
Ale nie chciałam się właściwie skarżyć, chciałam tylko zapytac czy alimenty
sąd oblicza od zarobków brutto czy netto? Właściwie to prawnicy mówili, ze od
brutto, ale jeden powiedział, ze nie i zgłupialam, zwłaszcza, ze sąd wydał
już postanowienie o zabezpieczeniu alimentów do czasu skończenia sprawy...nie
ukrywam, ze wysokie prosze o szybką odpowiedź, bo już spać nie moge.
pozdrawiam