julka1013
16.07.06, 19:53
Mam pytanie ponad półroku temu mój mąż odszedł od nas ,mnie i córki do innej młodszej (20lat) ja mam 28 mieszkaliśmy sami ale ja
musiałam wrócić do rodziców bo nie dałam rady a on mieszka z ta swoją i na wynajem go stać na małą daje mi różnie 250,300
powiedział że i tak za dużo a ja zostałam z dwoma ratami i rodzicom też musze coś dać bo im sie nie przelewa mała do przedszkola i
te jej choroby wiec nie jest łatwo a widze że z reszta wikusia bardzo chciała z dziadkami mieszkać a moje pytanie dotyczy tego że
ostatnio jak widział sie zmałą to powiedział że bedzie składać pozew o rozwód i chce sie dzielić sama nie wiem czym chodzi tu
bardziej o sprzęty(pralka lodówka i małe telewizor i komputekr do kórego ostatnoi musiałam naprawic 500zł i małe agd) domowe które mi są nie zbedne bo jak wyjde z tego wszystkiego to bede chciała sama z moja niunia w jakimś
małym mieszkanku zamieszkać a on uważa że należy mu sie połowa może prawnie tak ale ja niemam zamiaru mu nic dawac i tu
niechodzi mi o moja złośliwośc ale to on chciał zaczynać swoje życie od nowa a ja chce poprostu jakoś żyć i nie bedzie mnie stać
na zakup nowych rzeczy i jak z tym rozwodem czy lepiej jak ja pierwsza dam pozew czy on a z mała to sie widuje jak niema zajetego
czasu bo np. ostatnio w sobote i niedziele nie widział sie z nią bo był nad wodą tylko w poniedziałek po pracy poświęcił jej
godz.prosze poradzcie mi coś i na jaką kwote alimentów mam szanse on zarabia 1000 wzwyż