poszukiwanie nowego partnera po rozwodzie

24.07.06, 11:41
witajcie!

jestem rok po rozwodzie. Rozstalismy sie dwa lata temu. Praktycznie od tego
czasu jestem sama. Od pół roku mniej wiecej poszukiwalam partnera przez
internet. Korzystalam ze znanego portalu sympatia na onecie. Zgodnie z prawda
podalam swoj stan cywilny. Zdjecie raz mialam raz nie takze zainetersowanie
moim anonsem bylo zmienne. Po pewnym czasie usunelam wiadomosc o tym ze
jestem po rozwodzie. Zaineteresowanie moja osoba wzroslo. Zaczynalam wiele
ciekawych korespondencji ale gdy w trakcie nich przyznawalam sie do mojego
stanu cywlnego panowie konczyli ze mna pisanie rezygnujac ze spotkania.
Jestem atrakcyjna babką. Rozwiodlam sie poniewaz moj maz mnie zdradzal.
Rozwod zostal orzeczony z winy meza. (m.in zdrada). Czy nie mam szans na
ulozenie sobie zycia? Dlaczego kobiety po rozwodzie traktuje sie jak zarazona
tradem? Chce zalozyc nowa rodzine, kochac i byc kochana. nie mam dziecka z
pierwszego malzenstwa. Dlaczego mezczyzni boja sie rozwodek?
A moze to nie strach? co to w takim razie jest? Sytuacja o tym ze panowie
konczyli znajomosc korespondencyjna dowieadujac sie o mej przeszlosci zdazyla
sie ok 7 razy. Nie jest to przypadek.Czy mam szanse na milosc? Gdzie jej
szukac?
    • magnuna Re: poszukiwanie nowego partnera po rozwodzie 24.07.06, 19:54
      Witaj, ja tez jestem rok po orzeczeniu rozwodu, bezdzietna 30 latka,
      niezalezna, itp... I tez nie mam partnera. Ale nie szukam go na sile. Nie chce
      sie wiazac z kims tylko po to zeby moc powiedziec ze mam kogos. Zadnego z
      mezczyzn, ktorego spotykam nie odstraszylo to,ze jestem po rozwodzie.Byc moze
      dlatego ze spotykam madrych facetow.A moze dlatego ze oceniaja mnie przez inny
      pryzmat.Podchodze ostroznie do deklaracji, nie zadam zapewnien, nie narzucam
      niczego, ciesze sie zyciem i moze wlasnie to sprawia, ze oni chca byc obok:-)I
      wierz mi sa, nie chodze sama na spacer, do kina, ... zawsze jest ktos kto czeka
      na zielone swiatlo:-)
      • tamsin Re: poszukiwanie nowego partnera po rozwodzie 24.07.06, 23:28
        a nie myslalyscie o tym aby powiekszyc sobie horyzonty i nie tylko szukac
        polskiego partnera?
        • kraxa a nie myslalayscie zeby 25.07.06, 11:03
          Pozwolic zyciu toczyc sie wlasnym rytmem, nie poszukiwac rozpaczliwie na
          portalach randkowych. Przerob ten rozwod, przetraw, naucz sie czegos o sobie- a
          nie na sile szukaj faceta, i to w miejscach, ktore z gory stawiaja cie na
          jakiejs nieciekawej pozycji. Czasmai trzeba poczekac na cos waznego i
          wartosciowego
    • kocham_go Re: poszukiwanie nowego partnera po rozwodzie 25.07.06, 15:59
      To bardzo trudne, ale nie niemozliwe//
    • adsa_21 Re: poszukiwanie nowego partnera po rozwodzie 30.07.06, 10:22
      po prostu trafilas na nieodpowiednich facetow.
      Na tych portalach randkowych na palcach jednej reki mozna policzyc porzadnych
      facetow, reszta to popaprance.
      moze rozejrzyj sie po znajomych, moze jakas kolezanka ma jakiegos przystojnego,
      wolnego kolege:-)
      glowa do gory!
    • tapatik Re: poszukiwanie nowego partnera po rozwodzie 04.08.06, 09:16
      ana-75 napisała:

      > Dlaczego mezczyzni boja sie rozwodek?

      Dlatego ponieważ chcą wziąć ślub kościelny?

      > Czy mam szanse na milosc?

      Masz. Każdy człowiek ma.

      > Gdzie jej szukac?

      W tych samych miejscach, gdzie szukałaś do tej pory, tylko nie nastawiaj się na
      zbyt szybkie rezultaty.
      • myszka190 Re: poszukiwanie nowego partnera po rozwodzie 05.08.06, 14:53
        nie szukaj milości ona sama Cię znajdzie , przestań kontrolować przyszlość a
        zaznasz szczęście
    • kksk Re: poszukiwanie nowego partnera po rozwodzie 15.08.06, 10:52
      Jeśli już szukasz w Internecie, to najlepiej by chyba było poszukać kogoś
      również po rozwodzie. Pomijając fakt, że masz wówczas większe szanse na
      znalezienie kogoś sensownego (z Twojego punktu widzenia), to rosną również
      szanse na szczęśliwszy związek - dwie takie osoby łatwiej się zrozumieją.
Pełna wersja