wakacje dziecka z mezem - miesieczna rozlaka:-(

30.07.06, 10:13
witam wszystkie forumowiczki.
wczoraj wrocilam z wakacji z synkiem, bylismy nad morzem. W trakcie pobytu
odzywal sie moj byly..przebakiwal cos, ze chce zabrac dziecko na wakacje w
sierpniu. Zgodzilam sie na to. Okazalo sie pozniej, ze byly chce zabrac synka
na CALY miesiac - najpierw na 2 tyg Adas pojechalby na suwalszczyzne z
dziadkami a pozniej do konca miesiaca siedzial by w domu z bylym.
Jak myslicie, zgodzic sie?
Tyle czasu bez dziecka!
nie wiem jak ja to wytrzymam..:-(
dodatkowo martwie sie by dziadki nie zrobily malemu "prania mozgu"..i nie
wiem czy tak dlugo rozloka ze mna i domem nie wplynie negatywnie na Adasia.
Z drugiej strony gdyby zostal ze mna musialby chodzic w te upaly do zlobka,
ja juz niestety urlopu nie mam.
co robic? poradzcie..
    • majkel01 Re: wakacje dziecka z mezem - miesieczna rozlaka: 30.07.06, 12:05
      ojciec to tez rodzic i ma pelne prawo do dziecka.
    • koni42 Re: wakacje dziecka z mezem - miesieczna rozlaka: 03.08.06, 13:03
      Miałam podobną sytuację w czerwcu. Tydzień z ojcem na Mazurach i dwa z
      dziadkami nad morzem. Przeżyłam. Odpoczęłam. Nabrałam sił. Pomyśl o dziecku,
      nie o sobie. Dlaczego masz się nie zgodzić? jeżeli dziadki są w porządku i
      ojciec nie robił mu krzywdy fizycznej, to bez gadania powinnaś się zgodzić.
      Dodatkowo, pokażesz ojcu, że jesteś fair i jeżeli się szamota, to przestanie.
      Mój były nabrał do mnie zaufania i jest ok.
      W czasie tych 3 tygodni starałam się ułożyć czas tak, żeby nie siedzieć w domu
      i nie oglądać zdjęć dziecka. Wychodziłam, bawiłam się, nadrobiłam zaległości w
      kinie. Tobie też radzę tak zrobić i... nie martw się, czas naprawdę bardzo
      szybko leci. Pozdrawiam.
      • adsa_21 Re: wakacje dziecka z mezem - miesieczna rozlaka: 03.08.06, 14:09
        dzieki koni, troche mnie uspokoilas.
        gadalam dzisiaj z synkiem, czuje sie dobrze ale za mna teskni:-(
        Dziadki kupily mu nowe lego wiec zabawy co niemiara;-)
        Z exem sie poklocilam, on robi wszystko by wykrecic sie od nieplacenia
        alimentow. Pisal mi w smsach ze jestem pazerna, zachlanna (bo dziecko caly
        miesiac bedzie z nim wiec nie POWINNAM chciec kasy i on mi nie zaplaci!!!)
        suma sumarum zaplacil.
        ale ze mi nie popusci(!!!??) i pojdzie z tym do sadu.
        czy Twoj byly tez ma takie zagrywki?
        smiech na sali.ale i tak sie zdenerwowalam:-(((
        • adsa_21 od placenia oczywiscie - pomylilam sie;-) 03.08.06, 14:10
        • koni42 Re: wakacje dziecka z mezem - miesieczna rozlaka: 09.08.06, 16:21
          Cześć. Na razie nie jesteśmy po rozwodzie. Czekam na pierwszą sprawę.
          Ustaliliśmy, że jeżeli dziecko dajmy na to wyjeżdża z nim na 2 tyg., to on
          płaci mi połowę alimentów. Uważam, że jest to ok. Trochę z grubej rury, ale:
          nie zużywam wody, prądu, benzyny, jedzenia za dwie osoby, tylko za 1. On w tym
          czasie ponosi wszelkie koszty, bo ja daję dziecku tylko ubrania na wyjazd.
          Mój były nigdy nie robił rzadnych jazd co do alimentów, ale myslę, że jest to
          związane z jego doświadczeniami z dzieciństwa (sam miał ojca, który nie chciał
          placić). Cieszę się, że z malym wszystko ok. i że się dobrze bawi, bo przecieź
          t jest najważniejsze, no nie? A ty jak byłaś już u kosmetyczki, na winie z
          przyjaciólmi i w kinie? Jeżeli nie, to jeszcze dziś zobacz co grają...Pa!
Pełna wersja