mikaeel
03.08.06, 11:05
witam wszystkie Panie
Problem mam taki - od blisko 3 lat jestem w nieformalnej separacji z żoną -
wyprowadziłem sie , prowadzimy oddzielne gospodarstwa, kontakt mój z
dzieckiem dobry-co 2 weekend, raz w tygodniu popołudnie, wakacje... Gdy się
wyprowadzałem żona ustaliła wysokośc alimentów na 700 zł/m-c (mamy 1
dziecko) - oczywiście nie śa one formalnie zasądzone - ja sie zgodziłem na
taka wysokość, no ale teraz zaczynam miec coraz wieksze wątpliwości - żona
zarabia zdecydowanie lepiej od mnie (blisko 3x - ma b. dobre stanoiwisko
itd), moje zarobki to ok. 2200 zł netto/m-c - mam w związku z tym pytanie do
Szanownych Pań, które maja zdecydowanie lepsze rozeznanie w tym temacie niż
ja - czy taka wysokość alimentów jest ok? Czy też jestem jak to się nieładnie
mówi "rąbany"? Dodam jescze że niezależnie od wspomnianych pieniedzy kupuje
dziecku także ubranka, buty jesli trzeba (oczywiscie nie wszystkie, ale
czesto tak), zabieram do kina, lody i 1000 innych spraw.Próbowałem rozmawiac
na ten temat, ale zawsze słyszę ze to normalne, a awantury o pieniadze dla
dziecka nie bede wszczynał, bo to by mi uwłaczało. Prosze o rzetelne
odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie.