mamanatuni
09.08.06, 13:25
Właśnie wczoraj, tak zwyczajnie podczas kolejnej rozmowy o naszym cholernie
nie udanym związku, doszliśmy do wniosku, że to już koniec.Nie powiem żebym
dziś była z tego powodu wyjątkowo nieszczęśliwa, ja chciałam już od dawna
zakończyć nasze małżeństwo, ale powstrzymywałam sie bo:dziecko (córka 6lat),
wygoda (przytulne mieszkanko i kasa co miesiąc) itd. Poza tym mój mąż nie
należy do facetów, którzy odchodzą z godnością (próbował różnych ciosów
poniżej pasa żeby mnie zatrzymać)przeczekałam i nagle taki prezent od losu,
mój mąż sie ze mną zgadza!!! Wiecie tylko nie wiem co sie za tym kryje.Mam
nadzieję, że zgodzi się na porozumienie stron (jak wczoraj
obiecywał).Trzymajcie za mnie kciuki dziewczyny.Dam znać.